• Jedz kiełki - bo życie ma wiele smaków

    Kiełki coraz częściej pojawiają się w sprzedaży w marketach. Są cennym źródłem składników odżywczych i witamin, pięknie zdobią kanapki, sałatki, a nawet dania z mięsa. Bardzo ważną rzeczą są jednak nasiona kiełków, to z nich powstaje pyszny produkt.


    Trzy powody, dla których warto jeść kiełki?

    1. Kiełki są cennym źródłem energii, enzymów i witamin


    Po wykiełkowaniu wystawione na słońce kiełki będą magazynować energię, wypuszczą listki i wytworzą chlorofil. Chlorofil poprawia dopływ krwi, odnawia tkanki, łagodzi różnego rodzaju zapalenia, odtruwa, usuwa brzydki zapach, wspomaga działanie estrogenu i redukuje uderzenia gorąca (dlatego warto, by kiełki jadły kobiety). 
    W kiełkach znajduje się dużo witamin, m.in. witaminy z grupy B, witamina A, C, E. W kiełkach znajdziemy także magnez i potas, te składniki są niezbędne, by zachować zdrowie i młodość. Mało tego! Kiełki bogate są w enzymy ułatwiające trawienie. Jeśli cierpimy na problemy żołądkowe dodawajmy kiełki do dań ciepłych, przekąsek, sałatek, mięs. Nawet niewielka ich ilość poprawi pracę żołądka i jelit. Kiełki lucerny zawierają dużo żelaza, a więc zalecane są szczególnie wegetarianom. Natomiast w kiełkach soczewicy znajdziemy kwas foliowy, powinny zatem wćinać je zarówno przyszłe mamy jak i dzieci.

    2. Kiełki mają działanie antyrakowe


    Istnieje cały szereg badań, które potwierdzają, że kiełki mają działanie antynowotworowe. Substancje się w nich znajdujące, nie tylko nie pozwalają na powstawanie mutacji genetycznych w naszym organizmie, ale także niszczą komórki nowotworowe. W kiełkach soi znajduje się genisteina, która zapobiega powstaniu naczyń włosowatych potrzebnych do odżywiania komórek rakowych. Saponina występująca w fasoli kidnay, cieciorce, soi, soczewicy zapobiega dzieleniu się komórek nowotworowych. Indol-3-karbind występująca natomiast w kiełkach kapusty, brokuła, kalafiora, brukselki powstrzymuje rozwój raka piersi. A więc mamy kolejny dowód na to, że kiełki są bardzo cennym pokarmem, warto je spożywać jeśli chcemy się uchronić przed rakiem. Jeśli natomiast mamy tego pecha i już chorujemy na nowotwór, niech kiełki będą naszym sprzymierzeńcem w walce z tą cywilizacyjną chorobą!

    3. Kiełki wspierają układ odpornościowy


    Z racji tego, że w kiełkach znajduje się wiele cennych składników mineralnych, enzymów i witamin, kiełki wspierają nasz układ immunologiczny. Kiełki rzepaku, dzikiego ziemniaka, łubinu, kozieradki, dzikiego jęczmienia, soi, słonecznika wykorzystywane są w leczeniu chorób immunologicznych od wieków. Tylko nie każdy o tym wie. Warto więc włączyć kiełki do codziennej diety i wspierać swoją odporność. Sok z kiełków ma działanie oczyszczające.

    Dlaczego warto kiełkować?

    Jeśli jesteś zbyt leniwy by wyhodować własne kiełki, to po prostu kup gotowe, ale ja jestem zdania, że jeśli już spożywać SAMO ZDROWIE, to lepiej mieć je ze sprawdzonego źródła.

    Warto samemu kiełkować, bo:

    Kiełkowanie to świetna zabawa!


    Nie ma to jak poczuć się dumnym, że zrobiło się coś samemu! A kiełkowanie wcale nie jest trudne, wręcz przeciwnie! To świetna zabawa, która nie zajmuje dużo czasu :)

    Kiełkowanie jest zdrowe!


    Chyba zgodzisz się ze mną, że żyjemy w czasach, gdzie nie można być niczego pewnym. Jeśli wierzysz w to co jest napisane na opakowaniu kiełków i masz pewność, że nie zostały one sztucznie podsypywane nawozem do kiełkowania, to kupuj gotowe. Ja bym takiej pewności nie miała. Przecież wszystkie produkty kupowane w marketach produkowane są na masową skalę, im szybciej tym lepiej, im więcej tym lepiej, a więc... nie wiem co jem, jeśli kupuję kiełki w markecie.

    Kiełkowanie to życie!


    Widziałeś kiedyś kiełkujące nasiono? Niesie życie, niesie zdrowie.. Możesz obejrzeć ten film na YouTube, albo... na własne oczy zobaczyć jak kiełkuje zdrowie, które kładziesz na talerz!


    Jak kiełkować?

    Kiełkować można na kilka sposobów. Można kupić specjalistyczną kiełkownicę, można kiełkować na gazie i spodeczku, w słoiku, albo kupić kiełki z zestawem do kiełkowania TUTAJ. Ja, brałam udział w konkursie na blogu Rozdawajki i otrzymałam zestaw startowy do przygotowania swoich własnych kiełków w domu.

    Oto moja workowa hodowla z Kiełkami Smaku. Zobaczcie jakie to proste!

    Woreczek do kiełkowania oraz nasionka rzodkiewki. Już pierwszego dnia rozpakowałam wszystko i dokładnie przeczytałam dołączone instrukcje.

    Dzień pierwszy


    1) Nasiona umieszczamy w dowolnym pojemniku.
    Zalewamy je letnią przegotowaną wodą (idealna temp. to 18-22 stopnie ale inna też będzie dobra) i pozostawiamy w tej wodzie. Moczymy tak najlepiej przez noc (tak jak się moczy groch na zupę).
    2) Po namoczeniu ziaren - woreczek przepłukujemy - ziarenka namoczone odcedzamy na sitku i przepłukujemy jeszcze wodą. Umieszczamy je w woreczku. (Woda po namoczeniu i przepłukiwaniu nasion nadaje się doskonale jako woda do podlewania kwiatów w domu lub na balkonie - ma doskonały wpływ na kondycję kwiatów).

    Dzień drugi - trzeci


    W kolejnych dniach wystarczy już tylko 2-3 razy dziennie przepłukać worek z nasionami lub umieścić go 2-3 razy dziennie w misce z wodą na około 1-2 min. Potem odwieszamy go nad zlewem lub umieszczamy na suszarce do naczyń.
    Kiełki rzodkiewki powinny pojawić się już po 2-3 dniach. U mnie tak właśnie było!

    A oto jak wyglądają moje kiełki ostatniego dnia tuż przed zjedzeniem ;)

    Dzień czwarty - piąty



    4) Po zakończonym cyklu woreczek przepieramy (można go też wygotować aby utrzymać sterylnie czystą kolejną hodowlę).
    Świetna sprawa z tym woreczkiem! Polecam wszystkim chociaż raz spróbować takiego kiełkowania.

    Co zrobić z kiełkami? No najlepiej po prostu zjeść ;)

    Oto kilka inspiracji na wykorzystanie kiełków w kuchni:


    Kiełki to doskonały dodatek do sałatek:



    Dań obiadowych:


    Kanapek:


    I jeszcze kilka przepisów:


    Spaghetti na szybko z kiełkami


    Składniki:
    Makaron spaghetti
    Czerwone pesto
    2 łyżki startego parmezanu
    garść ulubionych kiełków

    Makaron gotujemy al dente. Pesto podgrzewamy na patelni. Na talerz wykładamy makaron, mieszamy z pesto. Posypujemy żółtym serem i kiełkami.

    Pieczona wołowina na sałatce z kiełkami


    Kilka plastrów wołowiny
    Mix sałat
    Pomidor
    Czerwona cebula
     Miód
    Ulubione przyprawy

    Wołowinę obsyp ulubionymi przyprawami, obsmaż krótko na mocno rozgrzanej patelni, aż będzie zarumieniona. Przełóż na talerz, odczekaj chwilę aż przestygnie. Każdy plaster nasmaruj dokładnie miodem i przełóż do naczynia żaroodpornego. Piecz około godziny w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. Pamiętaj tylko, aby naczynie było dokładnie zamknięte, by mięso nie wyschło. Sałatę wymieszaj z kiełkami i pomidorem. Skrop oliwą z oliwek lub sosem vinegret. Mięso układaj na talerzu na sałacie. Można podawać z ziemniakami lub frytkami.

    Pizza trzy smaki z kiełkami rzodkiewki


    Ciasto na pizzę
    Szpinak
    Ser żółty
    Kiełki rzodkiewki

    Pizza nazywa się trzy smaki, bo jest to pizza trzy składnikowa. Jednak składniki są tak dobrane, by cieszyły podniebienie niesamowitym smakiem. Ciasto na pizze zrób z ulubionego przepisu, możesz skorzystać z tego TUTAJ. Na pizzy układamy sos szpinakowy przygotowany według tego przepisu:

    Sos szpinakowy: Liście szpinaku wrzucamy na patelnię i podsmażamy z jedną łyżką masła i 3 ząbkami czosnku, aż zrobi nam się zielony sos.

    Na sos szpinakowy kładziemy grube plastry sera, a całość posypujemy kiełkami rzodkiewki. Pieczemy pizzę około 20-30 minut.
    Nie ma potrzeby dodawać już żadnych przypraw do tej pizzy, wszystkie aromaty załatwią nam kiełki rzodkiewki i czosnek.


0 komentarze:

Prześlij komentarz