• Kosmetyczny balsam pszczeli jad - przeciwreumatyczny - RECENZJA KOSMETYKU

    Już dawno obiecałam wam recenzję pewnego kosmetyku - Balsamu przeciwreumatycznego z jadem pszczelim. Biję się w piersi, że nie zrobiłam tego wcześniej. Mąż wielokrotnie z niego korzystał, aż zużył cały słoiczek, a ja zapomniałam artykułu o tym napisać. Minął ponad rok - temat wrócił. Jakoś tak co roku o tej samej porze na początku jesieni albo zimy korzonki zaczynają dawać o sobie znać. Czasem kolano zaboli, albo kręgosłup, albo zwyczajnie coś zgrzyta w stawie... wtedy sięgamy po balsam z jadem pszczelim, bo ten kosmetyk daje radę!

    Balsam z jadem pszczelim - przeciwreumatyczny

    MOJA OPINIA



    Łączy w sobie zioła stosowane w medycynie naturalnej ze składnikami zwierzęcego pochodzenia, które zostały obrobione według najnowocześniejszych technik. Wysoka wartość terapeutyczna balsamu wynika głównie z perfekcyjnej i drobiazgowej pracy pszczół. To właśnie ich jad, jest jednym z produktów, które odgrywają ogromne znaczenie w kosmetyce i medycynie.
    Od wieków jad pszczeli wykorzystywany jest przy chorobach reumatycznych, korzonkach i wyrodnieniach. Oprócz cennego jadu pszczelego, który odgrywa ważną rolę w reumatycznym zapaleniu stawów i zwyrodnieniu stawów, balsam zawiera inne składniki aktywne, wspomagające jego działanie. Dobrane zostały w szczególny sposób, aby działać przeciwzapalnie, znieczulająco, przeciwobrzękowo i relaksująco. Do składników aktywnych balsamu należy żywokost lekarski, który łagodzi ból i stany zapalne kości, stawów i mięśni, a także łagodzi objawy reumatyczne. Innym składnikiem jest arnika górska, również łagodząca bóle, ale również działająca rozluźniająco na mięśnie. Doskonale sprawdza się również przy leczeniu siniaków i wspomaga gojenie. Wypryski skórne, rany i wrzody są podatne na działanie żankiela zwyczajnego.
    Poza roślinami balsam zawiera inne składniki produkowane przez maleńkie i pracowite pszczoły. Zawiera pszczeli wosk, a także kit pszczeli, który działa przeciwzapalnie i regenerująco. W składzie balsamu można doszukać się także niezwykle rzadkiego składnika, jakim jest mleczko pszczele. Mleczko to zwiera spora dawkę składników odżywczych w postaci węglowodanów, lipidów, białek, aminokwasów, witamin i innych pierwiastków. Balsam z jadem pszczelim przeznaczony jest do stosowania podczas uczucia dyskomfortu w stawach, kręgosłupie i mięśniach.
    Taką informację znajdziemy na stronie, na której ten balsam zamówiłam. A co ja o nim myślę?

    Wszystko to co piszą jest prawdą. Mój mąż nie raz narzekał na różnego rodzaju bóle czy to pleców czy kolan. Wiele razy sięgał po Voltaren Max czy tan inne specyfiki z apteki, proszki przeciwbólowe - nic nie dawało rady albo działało tylko tymczasowo. Balsam może nie zadziałał po jednym zastosowaniu, ale po trzech razach już dało się odczuć wyraźną poprawę, aż do całkowitego pozbycia się bólu. I wiecie co? Śmieje się teraz z mojego męża! Całe życie powtarzał mi, że prawdziwy mężczyzna nie używa kosmetyków. Prawdziwy mężczyzna przeczeka każdy ból. Prawdziwy mężczyzna nie wie co to krem, balsam czy inny specyfik do ciała. A teraz co?! Nie rozstaje się z balsamem! Jak wyjeżdża na te swoje służbowe wyjazdy, na których często łapie jakieś kontuzje, to pierwsze co pakuje to właśnie balsam z pszczelim jadem :)


    A teraz wrażenia sensoryczne:

    KONSYSTENCJA - Balsam jest dość ciężki, bardzo tłusty, ale to dobrze! Bo dzięki temu jest naprawdę wydajny. Wystarczy niewielka ilość, by go nałożyć na skórę i wsmarować kolistymi ruchami. Lubie takie kosmetyki, które czuć na palcach, a nie które znikają albo się ciężko rozprowadzają.

    ZAPACH - dość ostry, ziołowy z nutką miodu, ale jak dla mnie przyjemny, bo kojarzy się z kosmetykiem leczniczym :)

    KOLOR - jak widać na zdjęciu - żółty. Kiedyś były popularne takie maści w maniunich pudełeczkach z kotkiem, mało kto pewnie pamięta. Były fajne i bardzo skuteczne! Właśnie z takim balsamem leczniczym kojarzy mi się ten od Babci Agafii :)

     
    pinterest.com
    SKUTECZNOŚĆ - ja określam ją 10/10 i tyle daje jej punktów! Jak się komuś znudziła maść końska albo jak Voltaren już nie działa, to proponuję spróbować.

    CENA - jak dla mnie balsam ten warty jest swojej ceny. Ja swój kupuję w sklepie Naturica, bo mam zaufanie do tego sklepu. Zresztą, jak co niektórzy pewnie już zauważyli, nie tylko ten balsam tam kupuję, mam jeszcze kilka innych sprawdzonych kosmetyków :)

    Ten balsam najlepiej działa jak się nim dobrze wysmaruje obolałe miejsce (ja masuję skórę dokładnie nawet z 10 minut), a potem wskoczy pod kołdrę albo przynajmniej usiądzie na jakiś czas i okryje kocem. Wtedy jego działanie jest podwójne, zaczyna grzać, czyli zaczyna działać :)
    Najlepiej smarować się nim na noc.

    Czy ktoś już próbował tego balsamu?
    Macie jakieś wrażenia, którymi chcielibyście się podzielić?

4 komentarze:

  1. Kaprysek pisze...

    Kupię mamie ;)

  2. Ann Dżi pisze...

    Polecam! My już nie potrafimy się ruszyć bez tego balsamu. Tyle razy już nam pomógł, że nie może go nigdy zabraknąć :)

  3. Ania pisze...

    Ja także używam tego balsamu. Pomaga na moje bóle reumatyczne nogi. Ja dodatkowo owijam posmarowane miejsce folią ;)

  4. Maria pisze...

    Dzięki za polecenie balsamu. Kupiałam mężowi, posmarował sobie bolące kolano kilka razy i jest jak nowe! :)

Prześlij komentarz