• Zioła w leczeniu stwardnienia rozsianego

    Napisała do mnie pewna osoba, która od dawna choruje na stwardnienie rozsiane. Prosi o pomoc w łagodzeniu skutków tej choroby. Niestety niewiele mogę zrobić, stwardnienie rozsiane to choroba nieuleczalna. Nie chciałabym zostawić panią bez pomocy dlatego zacytuję znaną zielarkę Marię Treben. Ta zielarka już niejednej osobie pomogła, wydała książkę, w której znajdujemy odpowiedzi na wiele pytań. Pisałam o tym niejednokrotnie. Ja sama bardzo często sięgam po tą lekturę i naprawdę polecam ją każdemu kto wierzy w zioła. Zioła są sposobem na wiele dolegliwości (w tym tych związanych ze stwardnieniem rozsianym) i Pani Maria Treben bardzo często o tym przekonuje.



    To fragment z jej książki "Apteka Pana Boga". Pani Maria Treben o stwardnieniu rozsianym pisze:

    "Stwardnienie rozsiane to choroba nieuleczalna na którą można znaleźć pomoc w Bożej aptece". Wprawdzie osiągane postępy są bardzo powolne, ale w żadnym wypadku nie wolno rezygnować i tracić zaufania do ziół leczniczych, które podarował Stwórca chorym ludziom. Ponownie zwracam uwagę, że przy tak poważnym schorzeniu należy stosować świeże zioła, na zapas na okres zimy można je wysuszyć.

    Tasznik - należy umyć, drobno posiekać, napełnić nim butelkę aż po szyjkę i zalać 40% żytniówką lub wódka owocową. Pozostawić na 10 dni na słońcu lub w ciepłym miejscu. Uzyskana nalewkę naciera się 2 lub 3 krotnie w ciągu dnia na chore partie mięśni. W ciągu całego dnia należy wypijać łykami 4 szklanki herbatki z przywrotnika i 2 szklanki herbatki z szałwii. W domowej sokowirówce wycisnąć sok ze świeżych zebranych, umytych i jeszcze wilgotnych liści szczawiku. Sześciokrotnie w ciągu dnia należy spożywać co godzinę po 3-5 kropli soku (dodanego do herbatki). Korzystnie działają nacierania olejem z dziurawca, rumianku i tymianku. Kwiaty poszczególnych gatunków należy zebrać w słoneczny dzień i umieścić osobno w trzech butelkach. Kwiaty powinny sięgać aż po szyjkę. Następnie nalać oleju z oliwek tak aby pokrywał zioła i pozostawić na 10 dni na słońcu lub w ciepłym miejscu.

    Nalewki z zerwanych w słoneczny dzień kwiatów dziurawca, rumianku i krwawnika nastawić tak samo jak nalewkę z tasznika. Tymi nalewkami nacierać plecy, kończyny i biodra. Również korzenie żywokostu umyte, oczyszczane, drobno pokrojone zalać 40% wódką i używać do nacierań. Gdy występuje sztywność kręgosłupa na okolice krzyża przykłada się papkę ze zmielonego korzenia żywokostu. Robi się to w następujący sposób: zmielone korzenie żywokostu miesza się z gorącą wodą na papkę i aby łatwiej móc ją rozsmarować po lnianej chusteczce należy dodać kilka kropli oliwy...".

    Źródło: Apteka Pana Boga, Maria Treben

    To nie wszystko co wiadomo o leczeniu ziołami stwardnienia rozsianego. Jednak nie mogę przepisać całej książki, chyba nie byłoby to uczciwe wobec Pani Marii ;)
    Jeśli ktoś naprawdę będzie zainteresowany co jeszcze Maria Treben poleca na SM zajrzy do książki. Książka może nie jest łatwo dostępna, zapewne nie da jej się kupić w każdej księgarni, ale można ją zamówić za około 20 złotych np. TUTAJ.

    Pamiętajmy jednak, że żadne zioła nie zastąpią wizyty u lekarza, więc skonsultuj się z lekarzem i zapytaj co myśli o terapii ziołami Pani Marii Treben.

0 komentarze:

Prześlij komentarz