• Przetwory z jarzębiny

    Nie wiem czy pamiętacie jarzębinowe cukierki? Ja nigdy nie zapomnę ich smaku, smaku, który już nie wróci, bo takich słodyczy się dzisiaj nie robi. Ehh, cóż tak mnie na wspominki zebrało, chyba z racji jesiennej pogody... ;)

    Chciałabym wam dzisiaj opowiedzieć trochę o jarzębinie. Moim zdaniem jest bardzo niedoceniana i mało rozpowszechniona w przetwórstwie. To zapewne dlatego, że ma gorzki smak i nie każdy wie jak się go pozbyć. Ale ja wiem i wam powiem! :)



    Jarzębinę zbieramy jesienią (owoce! kwiaty jarzębiny zbiera się w kwietniu/maju i suszy), najlepiej po pierwszych przymrozkach, właśnie dzięki nim jarzębina straci gorzki smak. Jednak jeśli udało wam się zebrać owoce jarzębiny wcześniej, to po prostu włóżcie je do zamrażalnika na dzień, dwa - uzyskacie taki sam efekt.

    No dobra mamy tą jarzębinę już zebraną, zmrożoną i co dalej...?

    Możemy z niej zrobić konfiturę

    0,5 kg cukru i 0,5 litra wody zagotowujemy i przyrządzamy syrop. Kilogram jarzębiny dokładnie myjemy i obgotowujemy w dużej ilości wody przez kilkanaście minut. Tak przygotowane grona zalewamy gorącym syropem i zostawiamy na kilka godzin. Następnie konfiturę doprowadzamy do wrzenia i znów pozostawiamy na 2-3 godziny. Czynność te powtarzamy kilka razy, aż uznamy , że konfitura jest gotowa. Przekładamy do słoników, pasteryzujemy.

    Jarzębinę można łączyć z jabłkiem w proporcji 1:1 i także zasmażyć jak na drzem. Dodajemy cukru tyle ile chcemy. Jeśli lubimy kwaśniejsze drzemy to dodajemy mniej, jeśli wolimy słodycz - więcej.
    Tylko pamiętajcie o pasteryzacji!

    Jarzębina ma cudowne właściwości!


    Pozwolę sobie przytoczyć tu fragment artykułu ze strony wymarzonyogród.pl, bo uważam, że jest tam napisane W PUNKT, to co ja powiedziałabym wam o jarzębinie jakbym chciała was zachęcić do jej jedzenia:

    "Owoce jarzębiny zawierają m.in. kwasy organiczne, garbniki, beta-karoten, witaminę C, sacharozę i glukozę. Poleca się je przede wszystkim osobom, które mają problemy z nerkami bądź pęcherzem moczowym, ponieważ zwiększają wydalanie moczu i działają przeciwzapalnie w obrębie dróg moczowych. W medycynie naturalnej owoce jarzębiny stosuje się również przy stanach zapalnych przewodu pokarmowego oraz w przewlekłych zaburzeniach trawiennych i przy biegunce. Ze względu na działanie przeciwzapalne owoców jarzębiny, mogą po nie sięgać osoby zmagające się zaburzeniami obwodowego krążenia krwi, zwłaszcza z żylakami odbytu. Owoce jarzębiny działają także osłonowo na wątrobę i odtruwają organizm. Wykazano również, że jarzębina ma właściwości przeciwmiażdżycowe i może być stosowana w profilaktyce arteriosklerozy i choroby nadciśnieniowej."

    I na koniec przepis na nalewkę z jarzębiny, nalewkę, która leczy :)

    O ile przepis na konfiturę pochodzi z sekretnego przepisu mojej mamy o tyle przepis na jarzębinówkę znajdziecie na stronie Poradnik Zdrowie, ale jest wypróbowana przeze mnie i także wam ten przepis polecam :)

    Składniki na nalewkę z jarzębiny:

    • 30 dag owoców jarzębiny
    • 3–4 suszone daktyle
    • 10 rodzynek
    • 3 łyżki cukru
    • po 100 ml spirytusu 96 proc. oraz brandy
    • 0,8 l wódki

    1. Owoce umyj, usuń szypułki, dodaj cukier, spirytus i połowę wódki.

    2. Postaw w cieple.

    3. Po 4 tygodniach zlej alkohol, owoce zalej resztą wódki i odstaw na tydzień.

    4. Przecedź, połącz z wcześniej zlanym alkoholem i brandy.

    5. Po tygodniu przefiltruj, rozlej do butelek, postaw w zimnie na pół roku.

    To jak lubicie jarzębinę?! :)

4 komentarze:

  1. Ania pisze...

    Niesamowite :D Nie miałam o tym pojęcia :D

  2. 0jla pisze...

    to jarzębina jest jadalna?! :D zawsze myślałam, że tylko ptaszki mogą ją przetrawić!

  3. Kinga pisze...

    Ja niestety pamiętam tylko, że strzelało się z jarzębiny, albo robiło naszyjniki ;) Ciekawy post :D Pozdrawiam

  4. kasiafrania pisze...

    Nie wiedziałam, że tyle da się zrobić z jarzębiny :D

Prześlij komentarz