• Jak nawilżyć suche dłonie zimą?

    Czy wasze dłonie też są tragicznie suche zimą? Czy skóra na nich pęka i rozwarstwia się? Czy po każdym umyciu wasze dłonie wyglądają coraz gorzej? Jeśli odpowiedź na te wszystkie pytania brzmi TAK, to ten artykuł powinien wam pomóc.



    Problem suchych dłoni i w ogóle suchej skóry to nie byle problem. O ile ze skórą tłustą da się żyć, można ją na wiele sposobów osuszać, czy w najgorszym wypadku nosić ze sobą chusteczki i często ich używać do przecierania skóry, o tyle skóra sucha jest bardzo trudna do nawilżenia.
    No przynajmniej ja tak mam.

    Moja skóra tak szybko się przesusza, że nawet nakładanie makijażu stwarza problem. Skóra tak chłonie każdy krem i podkład, że nie widać żeby cokolwiek było na nią nakładane. A dłonie.... dłonie to totalna porażka. Za każdym myciem wysuszają się coraz bardziej. Wyglądają jakbym po nich tarka przejechała :(

    Najpierw zaczęłam zmieniać mydła. Trochę to trwało, bo nawet te mydła nawilżające nie dawały rady albo nawilżały, ale na krótko. Potem szukałam kremów do rąk. W ogóle bez kremu do rąk to u mnie ani rusz! Niestety te wszystkie kremy, to albo za ciężkie, albo za szybko się wchłaniają, albo za długo pozostawiają na dłoniach tłustą warstwę. I jak tu babie dogodzić, co? ;)

    W końcu okryłam coś, co spełniło w 100% moje oczekiwania! :)

    Serum do rąk z borowiną!




    Co mnie skłoniło do zakupu? No ja już taka jestem, że zanim coś kupię, muszę sprawdzić co inni o tym mówią ;)
    Więc jak przeczytałam na stronie pozytywne opinie klientek to stwierdziłam, że sama sprawdzę czy faktycznie jest tak jak zachwalają. I co? I miały rację! :)

    Moja ocena tego serum? 10/10!



    Lekkie, pięknie pachnące, szybko się wchłaniające i tak jak napisane na stronie - nie tłuści rąk! Nie wiem na ile wystarcza takie opakowanie, bo dopiero tydzień go używam, ale faktem jest, że jest wydajne.

    I jeszcze coś - nie byłabym sobą gdybym nie rozłożyła składu tego kosmetyku na czynniki pierwsze :)

    Ekstrakt z borowiny - Borowina jest jednym z najcenniejszych darów natury. Borowiną wspomaga się leczenie stanów zapalnych, schorzeń mięśni, kości i stawów, a nawet chorób kobiecych. Ponadto po zabiegu borowinowym, np. kąpieli czy okładach, skóra jest gładka jak aksamit. Borowina to przede wszystkim ogromne bogactwo cennych substancji organicznych: kwasy humusowe oraz fulwonowe, węglowodany, garbniki, bituminy, białka, żywice, mikro- i makroelementy. Niezwykłym składnikiem są związki o działaniu estrogennym, oddziałujące na korę nadnerczy i stymulujące czynności jajników, co wykorzystuje się w leczeniu chorób kobiecych. Borowina zawiera również bardzo dużo substancji nieorganicznych, przede wszystkim rozmaite sole (żelazowe, wapienne, glinkowe) i krzemionkę. Kwasy organiczne i sole nadają jej właściwości ściągające, przeciwzapalne, bakteriostatyczne i bakteriobójcze. Dlatego zabiegi z użyciem borowiny powodują regenerację naskórka i uszkodzonych tkanek, a także zwiększenie ukrwienia skóry. [Źródło].

    I już wiadomo dlaczego to serum jest takie genialne! :)


    Lanolina - to wosk otrzymywany podczas czyszczenia owczej wełny. Lanolina sprawia, że krem dobrze się wchłania w skórę.

    Masło shea - regeneruje i odżywia skórę, zawiera witaminy A i E, nie uczula i łagodzi zmiany alergiczne

    Olej sojowy - jest silnym przeciwutleniaczem, który chroni organizm przed stresem oksydacyjnym i uszkodzeniem komórek, wywoływanym przez wolne rodniki, a tym samym opóźnia proces starzenia się skóry. [Źródło]


    D-panthenol -  nawilża, ma dobry wpływ na barierę lipidową skóry, przyspiesza gojenie się ran, łagodzi podrażnienia.

    I jak wam się to widzi?
    Znacie jakieś inne sposoby na suche dłonie?
    Podzielcie się nimi w komentarzach! :)

    Ps. Aha, to serum jest z firmy Krynickie SPA i z tego co wiem, mają więcej kosmetyków z borowiną, muszę się im bliżej przyjrzeć, bo może z tego wyjść coś dobrego :)

    Serum kupiłam tutaj ---> Serum borowinowe do rąk, ale widziałam też w Olimpie na stoiskach tych takich na korytarzu, z tym, że u nich wiadomo, nie kosztowało 12 zł tylko 20 zł :)

1 komentarze:

  1. kaffka12 pisze...

    W sam raz na te temperatury :D

Prześlij komentarz