• Jak przyspieszyć porost włosów? Może maska drożdżowa?

    Cześć Kochani!



    Pytacie mnie ostatnio o moje włosy o to jak przyspieszam ich wzrost domowymi sposobami. O tym pisałam już kiedyś, dla przypomnienia link TUTAJ. Nie chcę się powtarzać więc dziś napisze o jeszcze jednej metodzie - o masce drożdżowej, która ostatnio zawładnęła moim sercem.
    Wiecie już pewnie, że czasami lubię sobie zrobić zakupy w Sklepie Naturica. 
    Ostatnim razem złożyłam dość duże zamówienie (wiecie prezenty świąteczne itd.. zresztą pisałam poprzedni artykuł o jednym z moich zakupów - o serum borowinowym) i dostałam w prezencie zupełnie niespodziewanie (!) maskę drożdżową do włosów. Ucieszyłam się, to miłe z ich strony, że tak dbają o klienta :)
    Maskę używałam co prawda dopiero dwa razy, ale tak mocno mnie zachwyciła, że postanowiłam o niej wam dzisiaj napisać. 

    Moja opinia o masce drożdżowej




    Na początek muszę powiedzieć, że maska jest w bardzo fajnym opakowaniu. Łatwo nabierać ją na dłoń i można sobie wyjąć tyle maski ile nam potrzeba. Denerwują mnie maski w tubkach, bo zawsze nabierze się albo za mało albo za dużo i nie wiadomo co z tym potem zrobić. Tutaj tego problemu nie mamy.

    Na bocznej ściance opakowania jest naklejka, z której możemy wyczytać skład maski i to jest właściwie najważniejsze:


    No i co my tutaj mamy:

    Drożdże piwne, sok z brzozy, olej tłoczony z kiełków pszenicznych, olej z nasion białej porzeczki, olej z orzeszków cedrowych, olej z owoców dzikiej róży...

    PIĘKNIE!!!

    Taki skład to naprawdę rzadkość wśród kosmetyków do włosów. Ba! Nie tylko do włosów! W ogóle o takich składach można jedynie pomarzyć jeśli się kupuje kosmetyki z drogerii. I dlatego właśnie ja tam nie kupuje już od dawna żadnych specyfików na twarz czy włosy. Niby maska ma wspierać cebulki włosowe, a od tej ilości konserwantów włosy same lecą.
    Kochani! Jeśli zależy wam na pięknych włosach, gładkiej cerze, czytajcie składy, nie kupujcie byle czego w drogerii, już lepiej kupić coś w aptece, albo stawiać na kosmetyki naturalne.

    Wracając do maski. O tym, że maska drożdżowa nie jest przepełniona konserwantami świadczy także jej konsystencja. Nie wiem czy widać to na zdjęciu, ale możecie mi wierzyć, leje się... i to jest jej kolejny plus!



    Nie wierzcie w te maski, które mają konsystencję pasty do zębów! Nie wierzcie w coś co nałożycie na dłoń i trudno to rozsmarować na włosach.

    Zapach... ahhhh ten zapach! Subtelny, lekko słodki - taki jak lubię.
    Ale największym plusem tej maski (jak na razie!) jest to, że włosy po niej są tak nieziemsko delikatne i gładkie jak nigdy dotąd. Moje włosy są tak niesforne, że po każdym umyciu plączą się i kołtunią. Żeby sobie z nimi poradzić, żeby je uczesać spędzam przynajmniej 30 minut. Połowa z nich ląduje na podłodze bo nerwy mi już puszczają od tego wyczesywania. Dzięki masce drożdżowej ten problem mnie już nie dotyczy. Aż nie mogłam w to uwierzyć :)
    Myślałam, że coś za coś, że w zamian za to piękne rozczesywanie włosy będą się szybko przetłuszczać czy elektryzować, ale nic z tych rzeczy! I za to pokochałam tą maskę! Jak na razie... zobaczymy co będzie gdy będę ją stosować dłużej. Czy faktycznie przyspieszy wzrost moich włosów? Na pewno już garść ochroniła przed wyrwaniem, hehe ;)

    Chcecie taką maskę?

    Możecie ja kupić w Sklepie Naturica, kosztuje raptem 13 zł, a opakowanie jest naprawdę duże. Ja mam długie włosy i podejrzewam, że wystarczy mi tej maski na przynajmniej 3-4 miesiące.

    Zobaczcie jeszcze co o tej masce napisał producent:

    Maska do włosów  drożdżowa to wspaniały sposób na przyśpieszenie wzrostu włosów. Drożdże piwne to naturalne źródło białka, witamin i mikroelementów, które przenikają w strukturę włosa, wzmacniając je i przyspieszając wzrost. Olej z kiełków  pszenicy posiada działanie regeneracyjne i przeciwdziałające wypadaniu.  Sok z brzozy to znany ludowy środek na wzmocnienie cebulek włosowych. Dzięki zawartości olejów z zimnego tłoczenia maska ułatwia rozczesywanie. Włosy stają się jedwabiste i pełne blasku.

    Ekstrakty:

    Drożdże piwne (Yeast Extract) – poprawiają strukturę włosa, wzmacniają, przyśpieszają wzrost.
    Sok brzozowy (Betula Alba Juice) – wzmacnia cebulki włosowe, nadaje włosom blask, zapobiega wypadaniu.
    Oman wielki  (Inula Helenium Extract) – działa antyseptycznie i przeciwbakteryjnie
    Mącznica lekarska ( Arctostaphylos Uva Ursi Extract) - znakomity naturalny antyseptyk
    Ostropest plamisty (Silybum Marianum Extract) - łagodzi stany zapalne i hamuje zmiany skórne.
    oraz oleje z zimnego tłoczenia:
    Olej z kiełków  pszenicy (Triticum Vulgare Germ Oil) - regeneruje wnętrze włosów, odtwarza naturalną osłonkę i wygładza ich powierzchnie. Chroni przed nadmierną utratą wody oraz promieniowaniem UV.
    Olej z nasion białej porzeczki (Ribes Aureum Seed Oil) – wykazuje działanie przeciwzapalne, intensywnie odżywia włosy.
    Olej z orzeszków cedrowych (Pinus Siberica  Cone Oil) – ogranicza łojotok, zwalcza łupież, stymuluje krążenie podskórne i przeciwdziała wypadaniu włosów
    Olej z owoców dzikiej róży ( Rosa canina Fruit Oil) - odżywia, nawilża i uelastycznia włosy.



10 komentarze:

  1. Jest to jedna z ulubionych moich masek. A ten zapach mmm... Jak dla mnie pachnie ciasteczkami :)

  2. Kaprysek pisze...

    Maski nie dla mnie, ale wcierka z kozieradki u mnie świetnie się sprawdziła ;)

  3. Ania Malutka pisze...

    Długo nie mogłam przekonać się do kosmetyków z Babuszki Agafii, jakoś nie wierzyłam w ich cudowne działanie, do póki nie odkryłam tej maski właśnie :) Zamówiłam raz na http://kosmetykiorientu.pl/maski-do-wlosow/30-receptury-babuszki-agafii-maska-drozdzowa-pobudzajaca-wzrost-wlosow.html i od tej pory jestem jej wierną fanką, właściwie nie rozstajemy się już od kilku miesięcy :) Uwielbiam to uczucie delikatnych, miękkich i sypkich włosów, które zostaje po zastosowaniu tej maski. Najważniejsze dla mnie jest jednak to, że naprawdę włosy po niej szybciej rosną, na głowie pojawiają się baby hair, zmniejsza się wypadanie i ogólnie czupryna wygląda na zdrowszą. Też uważam, że maska w takim opakowaniu to dużo lepsze rozwiązanie niż np. w tubce, dokładnie człowiek widzi, ile nabiera. Konsystencja i wydajność jak dla mnie też na plus. :)

  4. kellach3 pisze...

    Świetne porady :) Właśnie takiego czegoś szukałam :D

  5. Marzena T pisze...

    Nie wiem dlaczego ale Twoje posty nie wyświetlają mi się w liście czytelniczej a szkoda bo dużo mnie omija :( Tej konkretnej maski nie miałam, przyznam że mam zamiar w końcu ją wypróbować :D

  6. Niezłe Ziółko pisze...

    Hmmm, no nie wiem dlaczego.
    jak wypróbujesz maskę to czekam na opinie, bardzo jestem ciekawa co powiesz :)
    Moja siostra stwierdziła, że śmierdzi, ale ona nie lubi słodyczy więc może i jej śmierdzi, jak dla mnie pachnie cudnie! Cukierkowo! :)
    Poza tym, nie zapach jest tutaj najważniejszy :)

  7. Ginny01 pisze...

    Muszę przyznać, że to bardzo ciekawa metoda :)

  8. Ginny01 pisze...

    Bardzo ciekawa metoda :D

  9. Ginny01 pisze...

    Super ciekawy sposób ;)

  10. Anonimowy pisze...

    Maska Firmy Wax Angieslki Pilomax - wzmacnia włosy hamując ich nadmierne wypadanie i przyśpiesza porost nowych włosów. Prawdziwe cudo.

Prześlij komentarz