• Moja opinia o kolagenie - Część I



    Sporo ostatnio pytań, maili, a nawet kontrowersji w świecie kosmetycznym na temat kolagenu. Pytacie mnie co ja o tym myślę. Na dzień dzisiejszy nie mam do końca swojego dnia. Nie znam tego specyfiku, nie stosowałam go. Wiem jedynie  co to jest kolagen (główne białko tkanki łącznej)

    Ale...

    Pomyślałam sobie, że skoro pytacie, skoro tak dużo się o tym ostatnio mówi, to chyba nie wypada mi nie być w temacie ;)
    Chociaż kolagen z ziołami niewiele ma wspólnego, postanowiłam przyjrzeć mu się z bliska, zbadać temat od środka. Bądź co bądź interesują mnie naturalne sposoby leczenia, poprawiania urody i zdrowia, a kolagen robi to ponoć idealnie. No zobaczymy. 
    Po przeczytaniu opinii o kolagenie na stronie Usuń bliznę nie miałam już wątpliwości, że chce go zamówić i zrobiłam to! :)
    Niestety kolagen jest dosyć drogi, ale... skoro ma działać!

    Pewnie już zauważyliście, że robię czasami zakupy w Sklepie Naturica. Jak się okazało mają w swojej ofercie też kolagen, który mnie interesował :)
    Udało mi się nawet wynegocjować rabacik w zamian za pozwolenie na udostępnienie posta i mojej opinii na ich stronie. Miejmy nadzieję, że nie będą żałowali, bo nie zamierzam ściemniać i jak mi coś nie podpasuje to suchej nitki na kolagenie nie zostawię! ;)
    No dobra, to zaczynamy!


    Na początek powiem wam co ja wiem o kolagenie.


    Kolagen to główne białko tkanki łącznej. Kolagen znajduje się w naszych ścięgnach, skórze, właściwie jest w całym naszym organizmie. Co więcej, jest przez nasz organizm przez całe życie produkowany! Jednak sęk w tym, że ta produkcja maleje wraz z wiekiem. Najwięcej kolagenu mają dzidziusie, dzieci, potem im jesteśmy starsi kolagenu nam zaczyna brakować. Czym się to objawia? Ano własnie zaczyna się od zmarszczek, przebarwień na skórze, potem niedomagają nam stawy... po prostu starzejemy się. I teraz uwaga - dlaczego starzejemy się w nierównym tempie?! Dlaczego niektórzy mając 40 lat wyglądają jakby mieli 50? Albo dlaczego czasami matki wyglądają młodziej niż córki? To oczywiście od wielu czynników zależy. Jednak jednym z nich jest własnie kolagen. Na pewno zauważyliście, że osoby, które mają więcej kasy wyglądają lepiej od tych, które mniej zarabiają. To nie tylko kwestia stylu życia i pieniędzy, ale także kwestia pewniej świadomości. Osoby biedniejsze wydają mniej na kosmetyki i na żywność, bo chcą być oszczędne. Osoby bogatsze natomiast pozwalają sobie na kosmetyki z wyższej półki - taki kolagen na przykład no i odżywiają się zdrowiej. 
    Tak sobie myślę, ten kolagen jest drogi - kosztuje prawie 200 zł, ale wszędzie piszą, że jest bardzo wydajny i że pomaga na wiele różnych spraw, o których za chwilkę napisze. Ile w ciągu miesiąca wydajecie na kosmetyki? Ja tak po zastanowieniu powiem, że może być i z 200 zł. No bo tak:

    -staram się nie kupować byle czego, bo jestem alergikiem, stawiam więc na kremy bez konserwantów
    -muszę mieć wodę micelarną, mleczko, tonik, krem i serum ZAWSZE, bo nie mogę umyć twarzy zwykła wodą (cholerna alergia!)

    Jak tak sobie teraz przeliczyłam, to ja na te wszystkie kosmetyki wydaje więcej niż 200 zł. Kolagen ma ponoć zastąpić mi ten mój cały komplet. No ciekawe... Pożyjemy zobaczymy! :)

    Dobra teraz konkrety!

    Kolagen, który kupiłam wygląda tak:




    Jest w ciężkiej, szklanej butelce z aplikatorem. I to mi się już na początek podoba, bo kolagenu nie trzeba dużo używać (ponoć), wystarczy mała kropeczka by nałożyć go na skórę i pokryć całą twarz. 

    Co do składu:




    Widać nie ma parabenów, sztucznych barwników oraz środków zapachowych.

    Składa się natomiast z: wody, kolagenu, caprylyl glycol - czyli substancji, która zapobiega wysychaniu (nie jest szkodliwa), elastyny i lactic acid - czyli substancji z rodziny kwasów owocowych.

    No dobra skład mamy w porządku, nie ma się czego przyczepić. Faktycznie bardzo mało składników i wszystkie naturalne. A co do działania..?

    Na to musicie jeszcze trochę poczekać. Na dzień dzisiejszy powiem, że dopiero raz go miałam na twarzy, bo raptem wczoraj przyniósł mi go kurier :)

    Pierwsze wrażenia były całkiem fajne, ale niestety chyba coś robię nie tak, bo po nałożeniu na twarz strasznie mi się skórą ściąga. Mam wrażenie jakbym miała w jednej chwili lifting twarzy! No chyba, że tak ma być.. muszę jeszcze o tym poczytać :)

    To tyle na dziś, za jakiś miesiąc postaram się dać wam już pełnowartościową opinię o kolagenie :)

    Czy może ktoś z moich czytelników już stosował kolagen?
    Jakieś rady?
    Jakieś opinie? :)

3 komentarze:

  1. MagdaC45 pisze...

    Świetny wybór! Będziesz zadowolona! :)
    Ja stosuje ten kolagen od prawie roku i moja cera baaardzo się poprawiła, a cierpię na trądzik różowaty więc moja skóra jest problematyczna.
    A kolagen ściąga Ci skóre bo pewnie nie była dostatecznie nawilżona, musisz mieć naprawdę wilgotną twarz żeby ci się dobrze kolagen wchłonał.
    Czekam z niecierpliwością na kolejny twoj post!
    Pozdrawiam serdecznie! ::)

  2. Kamila pisze...

    Nie ukrywam, ale bardzo mnie zaciekawiłaś i wobec tego będę z niecierpliwością czekała na wpis o efektach stosowania :)

  3. Niezłe Ziółko pisze...

    Dzięki dziewczyny! :)
    Sama jestem ciekawa jak to z tym kolagenem będzie, na razie za krótko stosuję, żeby cokolwiek powiedzieć, ale używa się go fajnie - zupełnie inaczej niż kremu.

Prześlij komentarz