• Oczyszczanie wątroby i woreczka żółciowego - przyłączysz się?

    Witajcie Kochani!

    Zapowiadałam tego posta na Facebooku, widziałam, że odnieśliście się do niego z zainteresowaniem i bardzo mnie to cieszy :)
    Mam teraz pewność, że oczyszczanie wątroby i woreczka żółciowego was naprawdę interesuje ;)
    Przepraszam, że nie wyrobiłam się przed północą, ale miałam dziś strasznie pracowity dzień.

    Jeśli chodzi o oczyszczanie wątroby ja się przyznaję, że jeszcze tego nie robiłam, ale planuję!

    Zaplanowałam sobie takie WYZWANIE - OCZYSZCZANIE WORECZKA ŻÓŁCIOWEGO I WĄTROBY, do którego i was zachęcam.



    Oczyszczanie rozpocznę w piątek, zakończę w sobotę.
    O jego efektach będę Was informować na bieżąco.

    Po co to wszystko?
    Po co oczyszczać wątrobę, woreczek żółciowy?

    Każdy powinien sam sobie zadać to pytanie i na nie odpowiedzieć. Jeśli czujecie się ciężko, ociężale, jeśli chcecie pozbyć się złogów nagromadzonych w organizmie przez wiele lat, jeśli odchudzacie się i nie widzicie efektów, jeśli macie kamienie w woreczku żółciowym, jeśli boli was wątroba...
    Powodów może być wiele.

    Ja oczyszczam organizm raz na jakiś czas, bo po tym czuję się lepiej. Moje oczyszczanie organizmu za każdym razem inaczej wygląda. Czasami robię sobie zwyczajnie głodówkę, czasami piję przez pewien czas błonnik witalny.. Dziś przyszedł czas na oczyszczanie wątroby i woreczka żółciowego.

    Kto może się w ten sposób oczyszczać?

    Lekarzem nie jestem, ale wydaje mi się, że każda zdrowa osoba może sobie na taki detoks pozwolić. Dla pewności warto wybrać się do lekarza i o to zapytać (i to gorąco polecam! bo nie znam każdego z moich czytelników i nie mogę ręczyć, że po takim detoksie nic wam nie będzie, każdy organizm jest inny i każdy inaczej reaguje - ale o tym napisze później).

    Zanim przystąpicie do oczyszczania ze mną, proszę was przeczytajcie TEN tekst. To bardzo ważne. Macie tam wyjaśnione krok po kroku jak powinno wyglądać płukanie/oczyszczanie woreczka żółciowego i wątroby. Poza tym warto wiedzieć jak takie oczyszczanie działa na organizm, jak to działa... miałam wam to opisać swoimi słowami, ale doszłam do wniosku, że nie będę wam tego skracać ani analizować, niech każdy zrobi to sam! Ja dostałam tego linka od koleżanki, która oczyszcza się w ten sposób regularnie. Artykuł przeczytałam i jestem świadoma tego co robię. Nie będę się oczyszczać przez tydzień, zastosuję skróconą wersję, bo nie mogę zrezygnować z pracy, a nie wiem jak mój organizm zareaguje po takiej kuracji.
    Oczyszczanie dwudniowe jest dopuszczalne - konsultowałam to zarówno z koleżanką jak i z moim lekarzem. U mnie przeciwwskazań żadnych nie ma. Jeśli chcecie dołączyć do mnie to daję wam tych kilka dni na zastanowienie się. Ja rozpoczynam detoks w piątek, do tego czasu myślę, że zdążycie i przeczytać artykuł i zastanowić się, jak również udać się do lekarza na konsultację.

    No dobra, a teraz przepis na skróconą wersję oczyszczania wątroby i woreczka żółciowego:

    Dzień 1 (u mnie piątek)

    Dzień zaczynamy od wypicia 1 litra soku jabłkowego. Oczywiście nie wypijamy go na raz! Pijemy sobie powolutku po szklaneczce - nie jemy już śniadania! Musimy sok wypić do godziny 13.30. W tym czasie musimy się też zmieścić z lunchem, na który jemy warzywa gotowane na parze z ryżem. Około godziny 18.00 pijemy 1 szklankę wody z solą gorzką. 

    Przepis:

    Mieszamy w dzbanku 750 ml wody i 4 łyżki stołowe soli gorzkiej

    O godzinie 20.00 pijemy kolejną porcję czyli znów 3/4 szklanki wody z solą.

    Około 22.00 wyciskamy sok z grapefruita (powinno być go 3/4 szklanki) i dodajemy do tego pół szklanki oliwy z oliwek. Wypijamy tak przygotowany olej z grapefruitem jednym duszkiem po czym szybko kładziemy się na płasko do łóżka i leżymy przynajmniej 20 minut. Ten etap jest najgorszy. Ten moment wypicia takiej ilości oleju może niektórych przerażać, ale uwierzcie mi że jest kluczowy i bardzo ważny. Nie można go pominąć! Po wypiciu oleju może wam się zrobić niedobrze, mogą się pojawić wymioty, może rozboleć was brzuch, mogą wystąpić zawroty głowy. Jednak nie martwcie się - to minie! Po tym etapie w waszym organizmie zacznie się prawdziwa rewolucja, ale o to nam właśnie chodziło!
    Idziemy spać! 

    * Ja pomijam lewatywę, chociaż w artykule o tym przeczytacie, to ja nie czuję się na siłach aby to "przeżyć". Można robić w międzyczasie lewatywę, ale nie jest to część konieczna i bez niej będziemy się dobrze oczyszczać.

    Dzień 2 (sobota)

    Niestety musimy wstać rano, bo o 6.00 trzeba wypić kolejną porcję wody z solą. O 8.00 pijemy ostatnią już porcję wody z solą, a do 10.00 można nam wypić sok jabłkowy. Po 10.30 zjadamy owoc, a około 11.30 możemy już normalnie jeść. Uważajcie jednak by od razu nie rzucać się na mięso, ani na jakieś tłuste potrawy, ostrożnie też z cukrem i produktami mlecznymi. Postawcie na coś lekkiego, owoce, warzywa, ryż, płatki owsiane, kasza...

    Wygląda strasznie, ale w rzeczywistości jest do przetrwania! :)

    Nie martwcie się jeśli w jakimkolwiek momencie poczujecie, że nie dacie rady - odpuśćcie! Nic się nie stanie jeśli zrezygnujecie. Świat się nie zawali :)

    Takie oczyszczanie możecie zrobić każdego dnia, nie musicie "iść równo ze mną", polecam jednak zarezerwować sobie na to jakiś weekend, bo drugiego dnia możecie przesiedzieć na kibelku, bo o to właśnie chodzi! :)

    Gotowi na wyzwanie - oczyszczanie wątroby i woreczka żółciowego?

    Kto jest chętny, może się zgłosić w komentarzu, razem będzie nam raźniej ;)

    O moich spostrzeżeniach będziecie mogli poczytać na FB na bieżąco, a całą relację postaram się umieścić na blogu w następnym tygodniu :)

    * Nie ponoszę odpowiedzialności za skutki uboczne po wyzwaniu, które wymieniłam w artykule. Proszę nie mieć do mnie pretensji jeśli będzie wam niedobrze, pojawią się zawroty głowy czy nudności. Wyzwania podejmujecie się z pełną świadomością i na własne życzenie.



4 komentarze:

  1. Anonimowy pisze...

    Moglibyśmy taki obóz zrobić ... Napisać ogłoszenie w internecie, zaprosić pary i singli. Kupić komplet do lewatywy. Widziałabym to, jako biwak pod gołym niebem w namiotach. Czy przyłączysz się do takiego pomysłu ?

  2. Hehe, wiesz co, jakoś niekoniecznie :)

  3. Anonimowy pisze...

    "Oczyszczanie wątroby i woreczka żółciowego - przyłączysz się?" - ale taki przecież jest tytuł artykułu! Pomyśl tylko jak byłoby fajnie i naturalnie tak ... Pary mogłyby sobie zakraplać lewatywy, single by asystowali. Poranna degustacja soku jabłkowego. Wzajemne pożyczanie sobie soli nawzajem. Gwiazdy. Szum jodeł. Era Wodnika i czysty woreczek oraz wątroba!

  4. Aga pisze...

    Wczoraj czytałam o oczyszczaniu wątroby...Długoterminowo można oczyszczać organizm przez piecie zdrowej, oczyszczonej wody -dlatego założyliśmy filtr do wody na jej ujęciu pod zlewem w kuchni.

Prześlij komentarz