• Szybki ratunek na lejący katar z nosa

    Ratuuunkuuu! Wstałam dziś rano z katarem i to z najbardziej upierdliwą jego odmianą. Lejący się katar z nosa to zmora, której nienawidzę. Już zdecydowanie bardziej wolę zatkany nos, jeśli oczywiście miałabym wybierać ;)
    Tony chusteczek, rozgrzane do czerwoności płatki nosa, przesuszona skóra dookoła, ból, wieczne świdrowanie w nosie i kichanie po 6-8 razy pod rząd. No coś strasznego! Że też to cholerstwo musiało znowu mnie dopaść!

    Ale nic to, płakać nie będziemy! Zaraz się zabieram za tego upierdliwca.

    Sposób na lejący się katar z nosa


    Lejący się katar z nos najczęściej oznacza alergię. Najprostszym więc sposobem na jego wyleczenie byłoby pozbyć się alergenu. Niestety jednak bardzo często nie wiemy co nas uczula i co wtedy?
    Poszukajmy sposobów na osuszenie nosa. U mnie sprawdzają się olejki:

    * herbaciany
    * eukaliptusowy
    * rozmarynowy
    * tymiankowy

    Takim olejkiem można skropić poduszkę, piżamę lub po prostu zrobić z nim inhalację (kilka kropel do miseczki z gorącą wodą i wdychamy parę!). 
    Jednak samo wdychanie olejków zapewne nie poradzi sobie z wodnistym katarem. Do tego przydałoby się osuszać nos. Zatem przyda nam się woda morska lub roztwór soli fizjologicznej.
    Ja ostatnio kupiłam w aptece dla swoich dzieci ISONASIN roztwór soli z jonami miedzi oraz tymiankiem i muszę powiedzieć, że super się sprawdza. Isonasin to woda w ampułkach, którą wkrapla się do nosa w celu wypłukania go. Działa zarówno na zatkany nos jak i na wodnisty, lejący się katar. ISONASIN wygląda tak:


    A stosujemy go od rana do wieczora tak aby zużyć całą ampułkę. Po kropelce do każdej dziurki w nosie co kilka godzin. Po zapuszczeniu kropli należy chwilkę poleżeć, by preparat mógł spłynąć głęboko do nosa. Powiem tak - mojemu dziecku te krople rozpuściły w 3 dni gesty, zielony katar. Ja z kolei używam go zawsze gdy zaczyna mi się pojawiać wodnisty katar i ulgę czuję od razu! Także warto spróbować, kosztuje nie więcej niż 15 zł za 20 ampułek więc warto.


    Aha i jeszcze jedna rada na koniec, zawsze profilaktycznie jak czuję, że zaczyna mi się katar albo przeziębienie 3 razy dziennie jem łyżkę miodu z ząbkiem czosnku. W końcu nie ma to jak naturalny antybiotyk! :)

    A wy jak sobie radzicie z upierdliwym katarem? :)

3 komentarze:

  1. 0jla pisze...

    dla mnie nie ma sposobu na katar, muszę po prostu przeczekać, ale inhalacje z olejkami eterycznymi pomagają mi przetrwać ten okres :-)

  2. Ja ostatnio miałam ten problem z lejącym się katarem z nosa, sok z cytryny też pomaga w dużych ilościach na zatrzymanie kataru :).

  3. Anonimowy pisze...

    Przede wszystkim trzeba wzmacniać organizm. Ja i młody jemy od pewnego czasu witaminy na wzmocnienie i do tego echinacea, czarny bez i jest dużo lepiej. Wcześniej syn ciągle coś łapał, teraz albo działa jakiś efekt placebo, albo serio to coś dało. Także polecam.

Prześlij komentarz