• Maseczka z kozieradki powiększająca biust

    Witajcie!
    Dostałam dwa dni temu pięknego maila od czytelniczki, która błaga wręcz o pomoc. W wakacje wychodzi za mąż, jest na etapie wyboru sukni ślubnej ale wszystkie które jej się podobają eksponują biust. Biust, którego czytelniczka nie ma. Prośba do mnie była następująca: "Błagam niech mi Pani pomoże, może zna pani jakieś sposoby na szybkie powiększenie biustu!?". Nie będę kryć, że uśmiechnęłam się czytając tego maila. Gdyby to było takie proste... Nie dość, że biust jest w ogóle ciężko powiększyć naturalnymi metodami, to jeszcze SZYBKO?? Niestety zawiodę Cię droga czytelniczko ale cudów nie ma, a w każdym razie nie takich :)



    Nie pozostawię Cię droga Kasiu bez odpowiedzi, nie myśl sobie, że twoja prośba zostanie zignorowana podam dziś przepis na dwie maseczki ujędrniające i unoszące biust. Jednak zastrzegam sobie, że nie spodziewajcie się po takich maseczkach efektu WOW. Powiększenie piersi to proces długotrwały i w dużej mierze zależy np. od diety, a najwięcej wpływu mają hormony.
    Wszystkim tym, które chcą pokusić się o powiększenie piersi radzę zapoznać się z artykułem na stronie Diety i Ich Sekrety. Znajdziecie tam rady dotyczące tego jak powiększyć piersi, co jeść, co pić... no zresztą zajrzyjcie tam same.

    A ja podaję wam dwie maseczki z kozieradki powiększające biust:



    1.

    1/4 sproszkowanych nasion kozieradki zalewamy wodą w takiej ilości, by powstała gęsta papka. Taką papką masujemy piersi przez chwilkę pozostawiając na nich maskę. Po 15 minutach zmywamy maseczkę letnią wodą. Zalecane jest, by taki zabieg robić 2 razy w tygodniu.

    2.

    1/2 szklanki jogurtu mieszamy z witaminą E (najlepiej taką z kapsułki), pianą z jednego białka, 10 kropli olejku z kozieradki. Gdy wszystkie składniki wymieszacie powstanie maska, którą nakładajcie na piersi i pozostawiajcie na 30 minut. Wystarczy raz w tygodniu takiego zabiegu.


    Co zyskacie po zastosowaniu masek z kozieradki? Na pewno piękny dekolt, gładki, delikatny, jędrny. Czy po takich zabiegach nagle piersi zaczną wam rosnąć? Nie spodziewajcie się, że mając miseczkę A, nagle piersi powiększą się do rozmiaru B, ale.. na pewno efekt będzie zadowalający. Ja w każdym razie trzymam kciuki i mogę powiedzieć, że dla kobiet, które karmiły piersią te maski będą zbawieniem. Opadnięte piersi ujędrnią się, nawet subtelnie uniosą w górę. No polecam każdej kobiecie! Kozieradka nie kosztuje fortuny także nic nie tracicie, a myślę, że po takich zabiegach będziecie zadowolone.



    Na koniec jeszcze powiem, że duży wpływ na rozmiar piersi mają fitohormony. Szukajcie ich w:

    *soi
    *żeń-szeniu
    *jabłkach
    *granacie
    *daktylach
    * grapefruitach
    *czereśniach

    Drogie Czytelniczki i czytelnicy jeśli znacie jakieś sposoby na powiększenie piersi to może coś jeszcze podpowiecie? :)

5 komentarze:

  1. Ana Mi pisze...

    Ciekawią mnie takie wpisy, jednak podchodzę do nich trochę sceptycznie.
    Pozdrawiam

  2. Niezłe Ziółko pisze...

    Ja też! :)
    Ale jeśli zrobienie takiej maski to kwestia kilu złotych i 15 minut czasu, to czemu by nie spróbować :)

  3. 0jla pisze...

    hahaha wypróbuję :D

  4. Kornelia pisze...

    Ciekawe czy to w ogóle działa :) ale warto spróbować

  5. Rafik pisze...

    Fitozwiązki zawarte w żywności teoretycznie mogą zwiększyć ilość estrogenów w organizmie, ale czy jest powiększy się biust?
    Powiem jedno, jako mężczyzna - dla nas kobieca pierś nie ważne jakiego rozmiaru, to coś wspaniałego :-)

Prześlij komentarz