• Abecadło Roślin

    ALOES


    Roślina dziko rosnąca na suchych, piaszczystych i kamienistych obszarach wschodniej i południowej Afryki, na półwyspie Arabskim oraz na wybrzeżu Morza Śródziemnego. W Polsce uprawiany jest tylko jeden gatunek, ozdobny - aloes drzewiasty. Aloes jest bardzo często używany do celów farmaceutycznych. Do użytku domowego służą świeże liście i sok, który się w nich znajduje nazywany aloną. Alona zasychając, stopniowo ciemnieje, tworząc ciemnobrunatne grudy. Liście aloesu zawierają duże ilości śluzów, a wśród nich stymulator biogenny anolektynę B oraz antrazwiązki, witaminy i sole mineralne zasobne w cynk, magnez i miedź. badania wykazują, że stymulatory biogenne pobudzają mechanizmy odpornościowe organizmu, działają bakteriobójczo, przeciwbólowo i przeciwzapalnie, regenerują skórę oraz błony śluzowe.
    Ze świeżych liści i soku aloesowego wytwarza się wiele preparatów stosowanych do leczenia nieżytów żołądka i jelit, chorób wrzodowych, chorób dwunastnicy, dychawicy oskrzelowej, chorób oczu, a nawet bóli reumatycznych. Aloes ma także bogate zastosowanie w użytku zewnętrznym. Doskonale radzi sobie z owrzodzeniami, oparzeniami, pęknięciami skóry, wysypkami, odleżynami, a nawet świądem. Alona natomiast jest środkiem przeczyszczającym, przeciwbakteryjnym oraz żółciopędnym. Przyspiesza ruchy jelit, a jej gorzki smak pobudza działanie soku żołądkowego.

    ANYŻ, ANYŻEK


    Pimpinella anisum - nie jest zbyt popularnym ziołem, które moglibyśmy znaleźć w naszych kuchniach. Jednakże to właśnie on nadaje słodki, lukrecjowy aromat cukierniczym wyrobom, likierom, herbatom czy też gumie do żucia. Znany jest on również pod nazwą biedrzeniec anyż czy też anyż ogrodowy. Najczęściej wykorzystywane części anyżku to korzenie, choć także liście, nasiona, a nawet suszone owoce, które wyglądają jak brązowe, niewielkie, ośmioramienne gwiazdki.
    Anyżek jest niezwykle wonną rośliną jednoroczną kwitnącą białym kwieciem. Anyż gwiazdkowaty często mylony jest z anyżem japońskim, który posiada właściwości neurotoksyczne czy też ze zwykłym anyżem, który jest po prostu niejadalny. Anyżek jako zioło wykorzystywane jest powszechnie w medycynie dzięki właściwościom leczniczym jego suszonych owoców, a także olejkom eterycznym zawartym w nasionach. Zioło to działa uspokajająco oraz przeciwskurczowo, dlatego zalecany jest na wzdęcia i kolki. Należy jednak pamiętać, iż żadnej odmiany anyżku ani anyżu nie można stosować u niemowląt i dzieci, gdyż może to być dla nich bardzo szkodliwe. W okresie ciąży oraz karmienia piersią można stosować anyżek jako przyprawę do potraw. Anyżek w kuchni również ma szerokie zastosowanie. Jego nasiona oraz olejek używane są do niektórych rodzajów wódek, jak pastis z Francji, ouzo z Grecji czy raki z Turcji. Nasiona najbardziej aromatyczne są wówczas, gdy przed dodaniem do potrawy są świeżo mielone. Doskonale pasują do ciast i słodyczy, potraw z pomidorami oraz innymi warzywami, owocami morza, curry, ale także do marynat i gulaszów. Jeśli posiadamy młode liście anyżku to w niewielkiej ilości można je dodawać do sałaty, potraw z ryb, a nawet sałatek owocowych czy też gotowanych warzyw. Anyż gwiazdkowy to nieodłączna przyprawa w kuchni azjatyckiej i wietnamskiej, w polskiej dopiero zaczyna być popularny.

    DRZEWO ARGANOWE

    Wikipedia
    Drzewo arganowe (Argania spinosa) jest nazywane również drzewem żelaznym. Jest to jedno z najstarszych na świecie drzew. Długość jego życia i owocowania to średnio 150 do 200 lat. Nierzadko można spotkać takie drzewa arganowe, których wiek bliski jest 400 lat. Drzewo arganowe rośnie jedynie w Maroku, gdzie ekologiczne warunki i czyste środowisko zdają się być dla niego najbardziej odpowiednie. Dojrzałe owoce są nie większe, niż mała śliwka, mają miąższ gorzki w smaku i żółto-brązowy kolor. Mięsista skórka kryje twardy orzech. W środku znajduje się nie więcej, jak trzy nasiona i to właśnie z nich wyrabiany jest olejek arganowy popularnie nazywany płynnym złotem Maroka.

    O wyjątkowych właściwościach olejku arganowego nie trzeba nikogo zapewniać. Doskonałe wchłanianie, nawilżanie oraz bogaty skład olejku sprawia, że obecnie jest on jednym z najpopularniejszych w kosmetyce. W przemyśle spożywczym również znajduje on zastosowanie, ponieważ można go spożywać jako dodatek do wielu dań kulinarnych. Aby jednak był on w pełni wartościowy, należy go spożywać na zimno, bez dodatkowego przetwarzania. Olejek arganowy jest również coraz powszechniej stosowany w medycynie, ponieważ nie sposób nawet wyliczyć jego właściwości prozdrowotnych oraz leczniczych. Przez wielu olejek arganowy jest nazywany eliksirem młodości, ponieważ jego regularne stosowanie odejmuje lat  widoczny dla oka sposób. Działań niepożądanych olejku jak dotąd nie odnotowano.

    ARNIKA

    Fot. Wikipedia

    Do tego rodzaju należy blisko 30 gatunków bylin, które rozmnażają się przez rozłogi i kwitną pięknymi, złocistymi kwiatami. Często znana jest również pod nazwą omieg czy wilcze ziele. Większość odmian arniki pochodzi z obszarów górskich od Półwyspu Iberyjskiego, aż po Skandynawię.
    Arnika ma swoje zastosowanie w medycynie, gdzie najczęściej wykorzystuje się jej kwiaty. Posiadają one bowiem silne działanie przeciwzapalne oraz słabe działanie przeciwbólowe. Do stosowanie zewnętrznego można kupić maści, oleje z wyciągiem, kremy na skręcenia i siniaki, nawet zwichnięcia, przyspieszające gojenie się i zmniejszające obrzęki i bóle. Dzięki temu, że arnika posiada działanie przeciwbólowe znajduje ona zastosowanie na zakwasy, bolące mięśnie czy też dokuczliwe bóle reumatyczne. Mocno rozcieńczony roztwór arniki można również stosować wewnętrznie w ramach homeopatii. Jest on skuteczny w emocjonalnych efektach traumy, a nawet może łagodzić szok pourazowy.

    W niektórych krajach arnika jest uważana za roślinę o właściwościach szkodliwych. Na pewno nie wolno jej stosować w okresie ciąży oraz karmienia piersią. W dużych dawkach jest ona toksyczna, dlatego w wielu krajach można stosować ją jedynie zewnętrznie.

    BABKA

    Fot. Wikipedia



    Babka przez wielu ogrodników jest uważana za zwyczajny chwast, tylko nieliczni poznali jej właściwości lecznicze. W medycynie ludowej jest ceniona od wieków, stosowana po dziś dzień w ziołolecznictwie. Niektóre odmiany są nie tylko użyteczne, ale także ozdobne, dlatego każdy powinien mieć babkę we własnym ogrodzie. Babka była jednym z dziewięciu świętych ziół Anglosasów. Miała wówczas być przydatna w leczeniu bólu głowy. Prawdą jest to, że w obecnej medycynie wykorzystuje się jej liście, a zawarte w nich śluzowe składniki działają kojąco na płuca, redukują stan zapalny, zmniejszają podrażnienia, pomagają wykrztusić zbierającą się wydzielinę. Babka działa leczniczo na wrzody trawienne oraz wrzody na żołądku, nieżyt żołądka oraz zapalenie okrężnicy. W przypadku pojawienia się stanów zapalnych ust i gardła zalecana jest do płukania. Babka doskonale się sprawdza w maści na hemoroidy, cięcia czy otarcia wspomagając gojenie się ran.
    Płesznik jest doskonałym środkiem przeczyszczającym, a zawarte w jego nasionach włókna pochłaniają wodę ułatwiając i regulując ruchy jelit. Jest to sprawdzony środek leczniczy w przypadku stwierdzonych chronicznych zaparć oraz zespołu nadwrażliwości jelita grubego, szczeliny odbytu, hemoroidów. Dzięki niemu stolec staje się luźniejszy i łatwiejszy do wydalenia. Dzięki zawartości rozpuszczalnych włókien płesznik jest cennym składnikiem diet obniżających poziom cholesterolu. Te włókna bowiem wiążą cholesterol w jelitach i ułatwiają jego wydalanie z organizmu. W okresie ciąży oraz karmienia piersią można stosować babkę jedynie według zaleceń lekarza.

    BAZYLIA


    Bazylia (Ocimum sp.) charakteryzuje się pikantnym, goździkowym aromatem i nie ulega wątpliwości, iż jest podstawą kuchni włoskiej. Bazylia posiada całą gamę odmian, które mają różne smaki i zapachy – cytrynowy, korzenny, anyżkowy, tymiankowy i cynamonowy, a nawet zapach kamfory i kadzidła. Niegdyś mówiono, że mężczyzna, który przyjmie od kobiety bazylię, będzie ją miłował na zawsze.

    W kuchni bazylia jest dość powszechnie stosowana. Trzeba przyznać, że najbardziej jej smak i aromat można poczuć jedząc słynną sałatkę Capri, która utrzymana jest w kolorach flagi włoskiej: czerwone pomidory, biały ser mozzarella, zielona bazylia. Bazylię dodawać można do potraw zarówno w postaci świeżo zerwanych liści, jak i w postaci suszonej. Można również przygotować z niej aromatyczny i zdrowy olej bazyliowy. Wystarczy ułożyć jej liście w słoiku i posypać je solą, a następnie napełnić słoik oliwą z oliwek. Szczelnie zamknięty słoik należy przechowywać w lodówce przez kilka dni, aby oliwa nabrała aromatu liści. Tak przygotowaną oliwę i liście bazylii można stosować do różnych potraw: pizzy, pesto, marynaty czy też sałatki.

    BRAHMI

    Fot. www.evaidyaji.com 
    Brahmi (Bacopa monnieri) to tropikalna roślina, która poprawia pracę mózgu, a także wspomaga pamięć. Często nazywana jest również bakopą drobnolistną i uprawiana jako ozdobna roślina doniczkowa. Ze względu na fakt, iż brahmi to roślina wodna, polecana jest także do obsadzania stawów oraz wilgotnych miejsc.
    W medycynie brahmi stosowana jest jako skuteczny środek poprawiający zdolność koncentracji, uczenia się i zapamiętywania. Jednakże kuracja nie przynosi od razu oczekiwanych rezultatów, a dopiero po około trzech miesiącach jej stosowania. Brahmi to również doskonały środek na nerwy, ponieważ obniża on napięcie nerwowe, przynosi uspokojenie w stanach wyczerpania i niepokoju.
    Od ponad 500 lat brahmi stosowane jest w medycynie ajurwedy, podobno ma ono wspomagać przekazywanie sygnałów pomiędzy poszczególnymi neuronami.
    Kobiety ciężarne oraz karmiące piersią nie powinny w ogóle spożywać brahmi.

    BUKSZPAN


    Bukszpan (Buxus sepmervirens) ma aż 70 odmian, ale nie wszystkie mają właściwości użytkowe. Tylko niektóre mogą być stosowane w homeopatii, natomiast w ziołolecznictwie nie są stosowane w ogóle, ponieważ posiadają właściwości toksyczne. Bukszpan często nazywany jest również krzewem wielkanocnym.
    Już w czasach rzymskich była moda na ozdobnie strzyżone ogrody z tak zwanymi żywymi rzeźbami. Bukszpan jest taką rośliną, która daje się modelować za pomocą sekatora w dowolne kształty i zawsze pięknie wygląda.
    Niegdyś drzewo bukszpanowe było używane w drzeworytnictwie, a także do wyrobu instrumentów.
    W leczeniu używaną częścią bukszpanu jest kora i liście, jednakże należy stosować je niezwykle rozważnie, ponieważ u niektórych osób mogą one wywoływać reakcję alergiczną.

    BYLICA

    Fot. Wikipedia
    Bylica (Artemisia arborescens) swą nazwę zawdzięcza greckiej bogini Artemidzie. Jest to liczna grupa, ponieważ skupia prawie 300 różnych gatunków, choć tylko kilka z nich uprawianych jest powszechnie w ogrodach. Wiele gatunków bylicy niestety wpływa niekorzystnie na inne rośliny ogrodowe spowalniając ich wzrost. Zwyczajową nazwą bylicy jest piołun, absynt, boże drzewko.
    W medycynie wykorzystuje się nadziemne części bylicy. Stosowane są one do leczenia dolegliwości związanych z trawieniem, jak również „wiatrów”. W niektórych krajach bylica uważana jest za doskonały środek na wszelkiego rodzaju pasożyty wewnętrzne. Niekiedy zalecana jest na bóle menstruacyjne oraz na napięcie nerwowe, gdyż może mieć właściwości łagodzące.
    Bylica roczna znana jest w medycynie chińskiej od wieków. Tam nazywa się ją ging hao i przyrządza z niej zimny i gorzki w smaku lek na gorączkę, krwotoki z nosa oraz wysypkę.
    Wśród ludów afrykańskich również stosuje się jeden z gatunków bylicy. Tam zaleca się go wówczas, gdy na skutek przeziębienia, bólu gardła, zatkanego nosa czy kataru występują problemy z oddychaniem. Na zatkany nos należy bylicę aplikować zewnętrznie.
    Po dziś dzień bylica jest obiektem badań medycznych, gdyż może ona mieć szerokie zastosowanie w lecznictwie wielu chorób i dolegliwości.

    Bylicy nie należy stosować u kobiet w ciąży oraz karmiących piersią.

    CHMIEL


    Chmiel (Humulus lupulus) jest najczęściej wykorzystywany przy produkcji piwa, gdyż posiada on gorzki smak, który wzmacnia słodki i nietrwały smak słodu. Polecany jest również jako dodatek do aromatycznej kąpieli, która za sprawą jego uspokajających właściwości stanie się prawdziwie błogim relaksem.
    Chmiel był znany i doceniany już w starożytnym Egipcie. O znakomitym warzonym piwie chmielowym rozpisywał się Pliniusz. On również zachwalał młode pędy chmielu zbierane na wiosnę i przygotowywane niczym szparagi. W Anglii natomiast aż do XVI wieku uważano, że chmiel wywołuje melancholię, dlatego do warzenia piwa stosowano inne, gorzkie zioła. Za to król Anglii Jerzy III sypiając na poduszkach wypełnionych suszonym chmielem wyleczył się z bezsenności. Po dziś dzień jednak wielu specjalistów radzi unikać chmielu, jeśli cierpi się na depresję.
    W medycynie powszechnie stosuje się żeńskie kwiatostany chmielu, a więc szyszki. Ze względu na fakt, iż posiadają one cenne właściwości uspokajające, stosuje się je w mieszance z innymi podobnie działającymi ziołami na bezsenność czy też problemy z zasypianiem. Zawarty w chmielu olejek eteryczny działa relaksująco na układ nerwowy, dzięki czemu można pozbyć się napięcia nerwowego. Chmiel polecany jest również na problemy układu pokarmowego, gdyż za sprawą zawartości w nim gorzkich składników skutecznie, acz łagodnie stymuluje trawienie. Obecnie trwają badania nad chmielem, ponieważ wykazano, iż zawiera on substancje podobne w działaniu do estrogenów. Dlatego też być może niebawem będzie on skutecznym środkiem łagodzącym problemy związane z menopauzą oraz menstruacją.
    Nie należy stosować chmielu w czasie ciąży oraz karmienia piersią.

    CHRZAN i WASABI

    polki.pl
    Chrzan i wasabi (Armoracia rusticana i Wasabia japonica) mają bardzo ostry smak i aromat, są używane w medycynie i w kuchni. Chrzan jest uprawiany od 3500 lat we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego. Wasabi pochodzi z Japonii, gdzie jest uprawiane od X wieku.
    W medycynie wykorzystuje się korzenie lub też kłącza chrzanu i wasabi. Ten ostry smak i aromat nadają im specjalne związki, które również odznaczają się niezwykłymi właściwościami leczniczymi. Chrzan działa przede wszystkim bakteriobójczo, dlatego najczęściej stosowany jest w przypadku przeziębień oraz infekcji górnych dróg oddechowych. Udrażnia on nos, oskrzela oraz zatoki. Jego antyseptyczne właściwości w połączeniu z działaniem moczopędnym wykorzystuje się przy leczeniu infekcji dróg moczowych. Przyjęto, że wasabi działa bardzo podobnie jak chrzan.
    Chrzan i wasabi w kuchni również są często stosowane. Zaleca się zbieranie młodych liści chrzanu na wiosnę oraz spożywanie ich na surowo. Częściej jednak wykorzystuje się korzeń chrzanu. Należy na bieżąco go obierać i ucierać, gdyż po starciu bardzo szybko traci on swoje właściwości oraz ostry smak i aromat. Najczęściej stosuje się go do przyprawiania wołowiny, zup, a także świeżych i wędzonych ryb. Wasabi z kolei najczęściej występuje w postaci pasty, którą dodaje się do sushi, sashimi, makaronów oraz wielu innych typowo japońskich potraw.
    Kobiety ciężarne oraz karmiące piersią nie powinny nadużywać chrzanu i wasabi, a stosować je jedynie w niewielkich ilościach kulinarnych.

    CZARNY BEZ

    Wikipedia
    Czarny bez (Sambucus nigra) od lat postrzegany był jako roślina o magicznej, mistycznej wręcz mocy. W niektórych regionach świata ludzie upraszają czarny bez o możliwość zebrania jego kwiatów lub też jagód. Kwiaty czarnego bzu używa się do deserów i różnego rodzaju nalewek, natomiast jagody są porównywane do winogron pod względem zawartości substancji odżywczych. Czarny bez nazywany jest również bzowiną lub też psim krzewem. Niektórzy nazywają czarny bez „judaszowym drzewem”, gdyż wierzą, że Judasz właśnie na nim postanowił się powiesić.
    Zarówno kwiaty, jak i jagody czarnego bzu od wieków były stosowane do łagodzenia objawów przeziębienia oraz grypy. Szczególnie skuteczne są przy zbijaniu gorączki, osuszania śluzówek nosa i zatok. Kwiaty czarnego bzu można również z powodzeniem stosować przy infekcjach ucha środkowego, zapaleniu zatok, a nawet przy gorączce siennej.
    Ostatnio przeprowadzone badania kliniczne wykazują, że w jagodach czarnego bzu znajdują się takie związki, które aktywują komórki odpornościowe organizmu, aby skuteczniej działały zwłaszcza na wirusy chorobotwórcze.
    Ze świeżych kwiatów czarnego bzu można przyrządzać wino, nalewki lub też wywary, które mają niezwykle kwiatowy aromat. Sfermentowany sok z owoców jest bogaty w witaminę A oraz C. Owoce również można zamrażać, ale po ich rozmrożeniu należy je obgotować, a następnie użyć jedynie do wypieków.
    Czarny bez nie powinien być stosowany przez kobiety w ciąży oraz karmiące piersią.

    CZĄBER

    Fot. tvr24.pl
    Cząber (Satureja) od wieków uchodzi za źródło potencji seksualnej. Niektóre jego odmiany jak cząber ogrodowy i górski stosowane są powszechnie, jako przyprawy kuchenne, natomiast cząber S.douglasii i S.viminea stosowane są w ziołolecznictwie. Zioło to znane jest również pod nazwą pieprzycy lub też żelaznego ziela. Olejki uzyskiwane z niego dodawane są do mydeł oraz do pasty do zębów.
    Cząber górski często mylony jest z ogrodowym ze względu na bardzo podobny zapach. Aromat ten jest niezwykle intensywny, przypominający tymianek. Smak cząbru jest ostry, bardzo charakterystyczny, pieprzny, znacznie silniejszy u cząbru ogrodowego, niż u górskiego. W kuchni stosujemy cząber jako przyprawę. Zasuszamy jego liście, które pozostają pełne aromatu oddając go następnie przyrządzanej potrawie. Najczęściej doprawiamy nim groch i soczewicę, długo gotujące się zupy, jajka, klopsy czy gulasz. Często cząber jest również składnikiem sosu do cielęciny lub ryb.
    Cząber jest również jednym z głównych składników ziół prowansalskich. Jego ogrodową odmianę możemy stosować do marynat, a cytrynowo pachnący cząber stosowany jest w kuchni chorwackiej do przyprawiania ryb oraz owoców morza.

    CZOSNEK I CEBULA


    Czosnek (Allium sativum) oraz cebula (Allium cepa) to rośliny znane nam od lat. Od ponad 5000 lat cebula jest uprawiana i powszechnie stosowana. Egipcjanie mieli dla niej 8000 różnych zastosowań medycznych, a także umieszczali ją w grobowcach zmarłych. W kulinariach cebulę zwykło się nazywać truflą biedaka. Podczas I wojny światowej mundury nasączane były czosnkiem, co miało zapobiegać gangrenie.
    W medycynie powszechnie stosuje się cebule czosnku. Jest to niezwykle silny, naturalny antybiotyk, który należy spożywać regularnie, ponieważ zapobiega on infekcjom płuc, a nawet je skutecznie leczy. Zaleca się również spożywanie czosnku na kaszel i przeziębienie. Czosnek wykazuje silne działanie bakteriobójcze, dzięki czemu można z powodzeniem go stosować przy wszelkiego rodzaju schorzeniach pokarmowych. Zostało udowodnione naukowo to, że regularne spożywanie czosnku, a zatem włączenie go do swojej codziennej diety, działa profilaktycznie na ludzki organizm i tym samym zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwór jelita grubego i żołądka. Ponadto, przeprowadzone testy kliniczne potwierdzają, że czosnek pozytywnie oddziałuje na układ krwionośny organizmu człowieka. Obniża on poziom cholesterolu we krwi, zmniejsza ryzyko wystąpienia zakrzepów, zapobiega nawet twardnieniu arterii oraz obniża ciśnienie krwi, jak również poprawia krążenie.
    W kuchni czosnek stosuje się dość powszechnie, ponieważ pasuje on do wszystkich potraw pikantnych. Stosuje się go również w kompozycji z ziołami i korzeniami jako mieszanki przyprawowe. W wielu kuchniach jest on wręcz obowiązkowy – w azjatyckiej, bliskowschodniej, karaibskiej, śródziemnomorskiej oraz meksykańskiej. Jego niewielka ilość w potrawie nada jej smaku, a nie będzie drażniła mocnym aromatem. Podczas przyrządzania czosnku należy ostrożnie traktować go wysoką temperaturą, ponieważ może się on spalić i tym samym nadać potrawie gorzki, nieprzyjemny smak i aromat.
    Kobiety ciężarne oraz karmiące piersią nie powinny jadać czosnku w ilościach większych, niż kulinarne.

    DYNIA


    Dynia to takie warzywo, które ma charakterystyczną wielkość, kolor i kształt. Dlatego też dynię doceniamy nie tylko pod względem walorów odżywczych, ale również estetycznych i dość powszechnie ją wykorzystujemy. Od zawsze przysmakiem naszym były pestki z dyni, a od jakiegoś czasu nauczyliśmy się również spożywać miąższ dyni, który również jest jadalny.
    Od kilku lat zauważyć można tendencję wzrostową jeśli chodzi o popularność dyni. To właśnie dzięki dietetykom coraz powszechniej ją używamy, co przynosi nam niewątpliwie same korzyści. Dynię zbieramy w najbardziej kolorowej porze roku – na jesień.
    W dyni znaleźć możemy wiele cennych składników mineralnych takich, jak magnez, żelazo, potas, wapń i fosfor. W samym miąższu dyni znajduje się bardzo dużo prowitaminy A, która jest przeciwutleniaczem zapobiegającym powstawaniu chorób nowotworowych, a także witaminy E, B1, B2, C i PP. W dyni znajduje się również cenny kwas foliowy, kwas pantotenowy, jak również pektyny i błonnik.
    Największą zaletą dyni jest to, że jest ona naprawdę bardzo mało kaloryczna. Jej 100 gramów zawiera jedynie 15-28 kcal i prawie 90 gramów wody. Dlatego też stanowi ona nierzadko składnik diety odchudzającej.
    Dynia ze względu na zawartość cennych witamin i składników mineralnych korzystnie wpływa na nasz wzrok, układ trawienny oraz serce. Reguluje ona również przemianę materii, dzięki czemu działa ona odwadniająco i odtruwająco na ludzki organizm. Trzeba jednak pamiętać, aby jeść dynię w pełni dojrzałą, ponieważ właśnie taka jest najbardziej bogata w witaminy. Dynię możemy przechowywać w chłodnym, suchym i przewiewnym miejscu nawet przez dwa miesiące. Przez ten cały czas zawartość w niej witamin nie zmienia się.
    Od zawsze docenialiśmy pestki z dyni, które są smaczne i zdrowe. Zawierają one żywice, nienasycone kwasy tłuszczowe, fitosterole oraz aminokwasy takie, jak alanina, kwas glutaminowy i glicyna. Fitosterole posiadają cenne właściwości, dzięki którym zapobiegają schorzeniom prostaty. Pestki z dyni zaleca się również osobom z problemem trądziku oraz wypadaniem włosów. Działają one również korzystnie na przemianę materii regulując ją. Zawartość lecytyny sprawia, że pestki z dyni wpływają korzystnie na czynność mózgu oraz układu nerwowego.
    Często pestki z dyni stosuje się profilaktycznie i leczniczo przy stanach zapalnych skóry i błon śluzowych, łuszczeniu się naskórka, miażdżycy oraz łysieniu. Jest to również skuteczny lek na pasożyty przewodu pokarmowego, jak tasiemce czy glisty ludzkie. Można je spożywać na surowo oraz po wysuszeniu. Stanowią one smaczny dodatek do wielu potraw.
    Nie od dziś wiadomo, że dynia jest warzywem posiadającym właściwości odchudzające. Z tego też powodu wielu dietetyków ją zaleca w codziennej diecie. Zarówno miąższ, jak i pestki można dodawać do zup, sałatek, ciast, naleśników oraz różnego rodzaju przekąsek. Jak się okazuje, również olej z pestek dyni jest cennym składnikiem, który wspomaga proces odchudzania.
    Olej z pestek dyni jest tłoczony na zimno, dlatego zawiera wiele cennych substancji. One z kolei obniżają poziom cholesterolu we krwi, przez co zalecane są przy profilaktyce miażdżycy. Zwalczają również wolne rodniki, budują błony komórkowe, towarzyszą w prawidłowej regeneracji komórek oraz podnoszą naturalną odporność organizmu.
    W procesach odchudzania dynia zaleca jest głównie ze względu na swoją niską kaloryczność. Przynosi ona szybkie uczucie sytości, a przy tym dostarcza dużo cennego błonnika, który wspomaga perystaltykę jelit. Działa ona również dobroczynnie na naszą skórę poprawiając jej koloryt, zdrowy i piękny wygląd.

    DZIĘGIEL

    Fot. Wikipedia

    Dzięgiel to zioło znane również pod nazwą Angelika, Litwor czy Anielskie Ziele. Jest on niezwykle wonną i efektowną byliną, która od lat ma swoje zastosowanie w medycynie oraz w kuchni, jako aromatyczna przyprawa. Nazwa zioła wywodzi się od archanioła Rafała, który miał niegdyś wyjawić jednemu mnichowi to, że dzięgiel posiada właściwości leczące dżumę.
    W medycynie wykorzystuje się korzenie dzięgielu. W medycynie naturalnej arcydzięgiel stosowany jest, jako zioło poprawiające trawienie. Stymuluje on wydzielanie soków trawiennych, przywraca apetyt, pomaga na niestrawność oraz mdłości. Dzięgiel jest równie skuteczny w przypadku łagodzenia wzdęć oraz skurczów żołądka. Działa rozgrzewająco, dzięki czemu często stosowany jest w przypadku pojawienia się pierwszych objawów przeziębienia.
    Ciekawostką jest to, iż w krajach skandynawskich gotowany lub też duszony arcydzięgiel jest niezwykle popularnym daniem wegetariańskim. Posiada on bardzo charakterystyczny gorzko-kwaśny, piżmowy smak. Do wermutów oraz likierów dodaje się zmacerowane wysuszone nasiona oraz łodygi dzięglu lub też wytwarzane z nich olejki eteryczne. Niezwykle popularne są również kandyzowane liście i młode pędy tego zioła, które stają się oryginalną dekoracją na ciasta i różnego rodzaju słodycze. Zblanszowane młode pędy są dobrym składnikiem do sałatek, a liście i łodygi pasują do marynat i wywarów z owoców morza. Liście dzięglu charakteryzują się słodki smakiem, który neutralizuje kwaśny smak na przykład rabarbaru, ale również pozwala na użycie do przyrządzenia dania mniejszej ilości cukru.
    Dzięgiel chiński uprawiany jest w Chinach. Jego korzenie są znanym środkiem na dolegliwości kobiece. W tradycyjnej medycynie chińskiej jest to cenny środek na wzmocnienie kobiecego systemu rozrodczego. Stosuje się go do leczenia dolegliwości związanych z menopauzą oraz menstruacją.

    Jak właściwie stosować dzięgiel najlepiej poinformuje specjalista medycyny naturalnej. Kobiety w ciąży i karmiące piersią nie powinny w ogóle stosować dzięgla chińskiego, a arcydzięgiel mogą stosować w niewielkich ilościach, jako przyprawę do potraw.

    ESTRAGON


    Estragon – Dracunculus to po łacinie „mały smok”, ponieważ dawniej uważano, że zioło to pomaga na ukąszenia smoków i węży. W czasach obecnych estragon to przyprawa typowa dla kuchni francuskiej o unikatowym aromacie i pikantnym smaku. Estragon nazywany jest również dragankiem i pieczystym zielem, a wykorzystywaną częścią tej rośliny są liście.
    W dzisiejszych czasach estragon jest powszechniej używany w kuchni, niż w medycynie w celach leczniczych. Pozyskiwany z niego olejek eteryczny podobnie działa, jak anyżek, dlatego zalecany jest w przypadku dolegliwości układu trawiennego. Często wykorzystywany był również do pobudzania apetytu. Dawniej w niektórych krajach estragon zalecany był przy cukrzycy, a przeprowadzane po dziś dzień badania wskazują na słuszność takiego zastosowania. Jak dotąd badania przeprowadzano na zwierzętach i wykazały one, że ekstrakt alkoholowy z estragonu obniża poziom insuliny oraz cukru we krwi.
    Estragon najpowszechniej stosowany jest w kuchni. Posiada on bardzo mocny aromat, dlatego szybko może zdominować w potrawie inne smaki. Zalecane jest stosowanie go w niewielkich ilościach. Świeże liście estragonu doskonale pasują do świeżych ryb, mięczaków, indyka, kurczaka, jajek, cielęciny czy dziczyzny. Posiekane liście mogą stanowić dodatek do dressingu do sałatek, beszamelu, musztardy, a nawet majonezu. Olejek z estragonu dodawany jest do napojów, perfum oraz wyrobów cukierniczych.
    Kobiety będące w ciąży oraz karmiące piersią powinny stosować estragon jedynie w niewielkich ilościach w celach kulinarnych.

    FIOŁEK TRÓJBARWNY


    Fiołek trójbarwny jest polnym, europejskim kwiatem. To niewielka roślina, która w okresie wiosny oraz lata wytwarza piękne, kolorowe, drobne kwiaty. W języku kwiatów oznacza on pamięć o kimś. Dawniej uważano, że fiołek trójbarwny leczy złamane serca, dziś wiemy, że jego medyczne zastosowanie jest z goła inne. Ziele to jest znane również pod nazwą bratek, jaskółcze oko, ślipki czy też psie bratki.
    W medycynie wykorzystuje się część nadziemną rośliny. Od zawsze fiołek trójbarwny uważany był za roślinę, która doskonale działa nasercowo, dlatego często był on składnikiem przeróżnych napojów miłosnych. W dzisiejszych czasach jednak częściej stosowany jest na dolegliwości skórne, zalecany w przypadku wystąpienia egzemy. Z powodzeniem stosuje się go w przypadku leczenia dorosłych i dzieci. Można z fiołka przygotowywać napary lub też kompresy przykładane w miejsca zmienione chorobowo. Fiołek posiada przeciwzapalne oraz kojące właściwości, które wykorzystywane są w przygotowywaniu preparatów zażywanych wewnętrznie w przypadku występowania schorzeń płuc, układu moczowego, łagodzenia objawów zapalenia oskrzeli oraz zapalenia pęcherza moczowego. Herbatka z bratka polecana jest szczególnie nastolatkom, którym doskwierają problemy skórne oraz nadmiernie przetłuszczające się włosy w okresie dojrzewania i burzy hormonów.
    W kuchni wykorzystuje się kwiaty fiołka trójbarwnego, są one bowiem jadalne. Ich niewątpliwą zaletą jest to, że pięknie wyglądają, jako dekoracje różnych potraw.
    Kobiety będące w ciąży oraz karmiące piersią nie powinny w ogóle stosować fiołka trójbarwnego.

    GALANT (ALPINIA GALANT)


    Obecnie istnieją dwa gatunki galgantu – jeden pochodzący z Jawy alpinia galgant oraz pochodząca z południowego wybrzeża Chin alpinia lekarska. Oba te gatunki uprawiane są jedynie w Indiach, Indonezji oraz w Azji południowo-wschodniej. Galgant często nazywany jest również dzikim kardamonem czy też galangalem.
    Niegdyś w Stanach Zjednoczonych galgant żuty był jak tytoń, miał działanie uspokajające żołądek oraz odświeżające oddech. Dawniej ludzie wierzyli, że przynosi on szczęście, dlatego przed wejściem sędziego na salę sądową spluwali oni sokiem galgantu na podłogę, co miało przynieść im wygranie sprawy.
    Obecnie w medycynie wykorzystuje się kłącza galgantu. Wcześniej wykorzystywano właściwości uspokajające galgantu do łagodzenia objawów niestrawności, a także mdłości i wzdęć. Można go porównać do imbiru, ponieważ jest on równie skuteczny w przypadku łagodzenia objawów choroby morskiej.
    Galgant często mylony jest z imbirem, ponieważ w smaku bardzo go przypomina. Jest on jednak mniej ostry, a najczęściej wykorzystywany do przyrządzania dań jest alpinia galgant. Ziele to najpowszechniej stosowane jest w Tajlandii, Malezji, Chinach, Indiach czy Singapurze. Stosuje się zarówno świeże kłącza, jak i suszone ich plasterki, które przed użyciem należy namoczyć w gorącej wodzie na pół godziny. Galgant najlepiej pasuje do zup i ryb.
    Kobiety ciężarne oraz karmiące piersią mogą stosować galgant jedynie w ilościach niewielkich służących do celów kulinarnych.

    HERBATA


    Herbata już od ponad 3000 lat jest ulubionym napojem Chińczyków. Najpowszechniejsza jest czarna herbata, która posiada najmocniejszy smak, jednakże to właśnie zielona jej odmiana zawiera najwięcej przeciwutleniaczy i najczęściej stosowana jest w medycynie tradycyjnej.
    Jedną z odmian jest herbata Rooibos, która stanowi orzeźwiający napój. W południowej Afryce zbierane są liście czerwonokrzewu, a z nich właśnie powstaje ten gatunek herbaty. Rooibos to nie tylko przyjemny smak, to również brak kofeiny i wysoka zawartość przeciwutleniaczy. Poprawia ona samopoczucie, a także wspomaga procesy leczenia wielu chorób.
    Liście herbaty chińskiej poddawane są wielu różnym procesom, które dają w efekcie końcowym produkt gotowy – herbatę czarną, zieloną, czerwoną i białą. Liście na herbatę czarną muszą być fermentowane i suszone, a na herbatę zieloną podgrzewane na parze, a dopiero później suszone. Rodzaje herbat różnią się między sobą również zawartością polifenoli, które odpowiadają za właściwości lecznicze tej rośliny. Ponieważ zielona herbata zawiera tych związków najwięcej, uważa się, że ma ona najsilniejsze działanie lecznicze. Wykazuje ona mocne działanie przeciwutleniające, które wykorzystywane jest w leczeniu i profilaktyce wielu chorób, w tym również tych o przebiegu przewlekłym. Przeprowadzone badania na grupie ludzi regularnie pijących zieloną herbatę udowodniły, że skutecznie zmniejsza ona ryzyko występowania chorób serca oraz układu krążenia, a także obniża zapadalność na niektóre nowotwory. Badania również potwierdziły, że zielona herbata stosowana zewnętrznie chroni przed słonecznymi oparzeniami, natomiast tabletki do żucia z zieloną herbatą zmniejszają zapalenia dziąseł oraz osadzanie się płytki nazębnej.
    Zielona herbata zawiera kofeinę, dlatego od lat jest popularnym środkiem na poprawę jasności myślenia oraz koncentracji. Stosowana jest również, jako środek wspomagający odchudzanie, obniżający poziom cukru we krwi, co wydaje się być niezwykle przydatne w przypadku leczenia cukrzycy.
    Kobiety w ciąży oraz w okresie karmienia piersią powinny rozważnie stosować zieloną herbatę ze względu na dość dużą zawartość kofeiny.

    IMBIR


    Już Konfucjusz zachwycał się imbirem dodając go do każdej zjadanej przez siebie potrawy. Dziś już wiemy, że imbir posiada wiele cennych właściwości – łagodzi objawy choroby lokomocyjnej oraz mdłości.
    W medycynie wykorzystuje się kłącza imbiru. Liczne badania udowodniły, że jest to jeden z najskuteczniejszych środków przeciwdziałających mdłościom oraz leczącym je. Równie skuteczny jest on w przypadku innych dolegliwości układu trawiennego, w tym kolki, niestrawności czy wzdęć. Niegdyś stosowano imbir w celu łagodzenia objawów przeziębienia, bóli menstruacyjnych, na zimne dłonie i stopy, na reumatyzm oraz artretyzm. Imbir posiada również właściwości chroniące naczynia krwionośne oraz zapobiegające tworzeniu się zakrzepów. Obniża również cholesterol.
    Młode kłącza imbiru są delikatne i słodkie w smaku, posiadają nutkę pikanterii i szczyptę ostrości. Im starszy jest imbir, tym jego smak się wyostrza, a on sam staje się bardziej włóknisty. Imbir mioga najpowszechniej stosowany jest do przyrządzania sushi. W kuchni afrykańskiej, karaibskiej czy też azjatyckiej imbir jest nieodłącznym składnikiem curry, zup, potrawek, marynat, sałat, zalew, sosów, ryb, warzyw i smażonego mięsa. Świeży imbir najlepiej pasuje do przyrządzania potraw pikantnych, natomiast ten kandyzowany stosowany jest w wyrobach cukierniczych. Najbardziej ostry w smaku jest imbir suszony. Często jest on składnikiem mieszanek przyprawowych do pieczenia. Ekstrakt stosuje się do nalewek i imbirowego piwa.

    KŁOSOWIEC



    Kłosowiec (Agastache Gronov.) to roślina o niezwykle wonnych liściach pachnących anyżkiem, cytrusami lub też miętą. Z tego też powodu często stanowią one dodatek do herbat ziołowych, a także stosowane są jako przyprawa. Jego lecznicze właściwości są wykorzystywane w medycynie. Kłosowiec posiada również ozdobne kłosy kwiatowe, które można wykorzystać jako smaczny i atrakcyjny składnik świeżych sałatek.
    Kwiaty kłosowca zawsze wytwarzają bardzo dużo nektaru, dzięki czemu przyciągają niezliczone ilości pożytecznych owadów. Z tego też powodu były one niezwykle popularne w XIX wieku wśród pszczelarzy, zwłaszcza tych z Ameryki Północnej. Dzięki tym kwiatom możliwe było wówczas produkowanie miodu pachnącego anyżkiem. Z kolei Indianie zamieszkujący Amerykę najczęściej stosowali je jako słodzik, a także przygotowywali z nich lecznicze napary.
    Suszone liście kłosowca należy zaparzać, ale można z nich przygotowywać zarówno zimne, jak i gorące napoje. Jako przyprawa kuchenna doskonale pasują do jagnięciny, łososia lub też kurczaka. Z kolei nasiona kłosowca można dodawać do ciastek i innych słodkich smakołyków. Zarówno kwiaty, jak i świeże liście można dodawać do sałatek.

    Odmiana kłosowca zwana miętą koreańską posiada bardzo charakterystyczny anyżkowo-miętowy aromat i smak, dlatego też z powodzeniem może zastąpić nam miętę.

    KONICZYNA


    Koniczyna (Trifolium pratense) już w średniowieczu była zielonym nawozem i niezwykle ważną rośliną pastewną. Ze względu na to, że zawiera fitoestrogeny, coraz częściej doceniamy ją jako roślinę o właściwościach leczniczych. Jest ona skuteczna nawet w przypadku dolegliwości związanych z menopauzą.
    Od lat kwiaty koniczyny były stosowane zarówno zewnętrznie, jak i wewnętrznie na przewlekłe choroby skóry, jak egzema oraz łuszczyca, zwłaszcza u dzieci. Odpowiednio przygotowane napary oraz syropy z kwiatów koniczyny mogą łagodzić kaszel na przykład przy zapaleniu oskrzeli. Jednakże obecnie najczęściej w medycynie wykorzystuje się izoflawony – związki, które są izolowane z kwiatów oraz liści koniczyny. Charakteryzują się one słabą aktywnością estrogenową, dzięki czemu mogą łagodzić dolegliwości związane z menopauzą.
    Kobiety karmiące piersią oraz ciężarne nie powinny stosować koniczyny w ogóle.

    KOPER


    Koper (Anethum graveolens) już w medycynie ludowej skutecznie leczył czkawkę, niestrawność oraz bezsenność. W smaku jest nieco kminkowy, ale od wieków jest stosowany powszechnie w kuchni, a także medycynie indyjskiej.
    W medycynie zastosowanie znalazły wyschnięte dojrzałe owoce kopru. Pozyskiwany z nich eteryczny olejek jest jednym z głównych składników preparatów na wzdęcia oraz kolki zarówno u niemowląt, jak i u dzieci. Nasiona kopru działają skutecznie na poprawę wydzielania mleka u kobiet karmiących piersią. Nawet niewielkie ilości zjadanych przez matkę karmiącą nasion kopru działają leczniczo na dziecko. Koper działa również rozkurczowo, dlatego dorosłym osobom zaleca się go na wszelkiego rodzaju zaburzenia układu trawiennego, zwłaszcza jeśli towarzyszą im gazy, skurcze i wzdęcia.
    Liście kopru stosowane są powszechnie w kuchni, zwłaszcza, że w smaku przypominają one pietruszkę i anyżek. Doskonale pasują do miękkich serów, jasnych sosów, jajek, kurczaka, owoców morza, zup i sałatek, a także warzyw, w szczególności pomidorów. Świeży koper należy dodawać do potraw tuż przed podaniem na stół, gdyż wysoka temperatura znacznie osłabia jego smak i aromat. Nasiona kopru są stosowane do przyrządzania marynat, przypraw do mięs, a także dodaje się je przy wypieku pieczywa, zwłaszcza żytniego.
    Zarówno kobiety w ciąży, jak i kobiety karmiące piersią mogą stosować koper w ilościach kulinarnych. Jeśli ma on być stosowany w większych dawkach, wówczas należy to robić pod kontrolą lekarza.

    KOSACIEC


    Kosaciec (Iris sp.) wytwarza kłącza, które powszechnie wykorzystywane są w przemyśle perfumeryjnym jako utrwalacze, a także w ziołolecznictwie oraz przy produkcji ginu i gumy do żucia. Bardziej znaną nazwą kosaćca jest irys.
    W medycynie powszechnie wykorzystuje się kłącza kosaćca. Od dawna były one wykorzystywane do leczenia wszelkich schorzeń skórnych, takich jak egzema oraz trądzik. Dawniej bowiem uważano, że te schorzenia są powodowane przez nagromadzenie się toksyn w organizmie, a kosaciec miał stymulować pracę wątroby, jelit oraz układ limfatyczny do skuteczniejszego usuwania niepożądanych substancji. Kosaciec często łączony jest w mieszanki ziół ze szczawie i łopianem, które wykazują podobne właściwości.
    Z niektórych odmian kosaćców, a w zasadzie z ich kłączy, wytwarza się szary proszek o zapachu fiołków, który posiada właściwości utrwalające. Po jego dodaniu można spowolnić tempo parowania olejków eterycznych tym samym wydłużając ich żywotność. Rozsypując ten proszek na krawędzi dywanów i kap odstraszymy mole i inne szkodniki.
    Kobiety ciężarne oraz karmiące piersią nie powinny stosować kosaćca w ogóle.

    KOZŁEK LEKARSKI


    Kozłek (Valeriana officinalis) nazywany jest również kocią trawą czy walerianą. Kozłek był używany przez greckich lekarzy, a tym również przez Hipokratesa. W średniowieczu zalecali go zielarze na szok, zaś podczas pierwszej wojny światowej napar z kozłka podawany był żołnierzom, u których zdiagnozowano zespół stresu pourazowego.
    W medycynie wykorzystuje się korzenie kozłka lekarskiego. Od zawsze był to doskonały środek ułatwiający zasypianie oraz dający odprężenie. Przeprowadzone badania kliniczne potwierdziły, że działa on uspokajająco na układ nerwowy oraz rozluźniająco na mięśnie. Kozłek również dobroczynnie wpływa na stres i niepokój łagodząc ich objawy. Dlatego też z uwagi na jego uspokajające i rozluźniające właściwości pierwotnie stosowano go na skurcze jelit i żołądka, bóle menstruacyjne, bóle głowy, a także wszelkie dolegliwości związane z napięciem i nerwowością.
    Nie zaleca się stosowania kozłka kobietom ciężarnym oraz karmiącym piersią.

    KRWAWNIK


    Krwawnik (Achillea millefolium) to jedno z tych ziół, które zostały odkryte i stosowane najwcześniej. Zgodnie z Iliada Homera krwawnik stosowany był przez Achillesa podczas wojny trojańskiej. Miał on wówczas skutecznie tamować krew rannych żołnierzy.
    W medycynie wykorzystuje się część nadziemną rośliny krwawnika. Już od czasów starożytnych krwawnik był doskonałym środkiem do opatrywania ran, zmniejszania stanu zapalnego oraz tamowania krwawienia. Działa on również przeciwgorączkowo, ponieważ wywołując pocenie się obniża także temperaturę ciała. Jego skuteczne działanie również potwierdzono w zakresie łagodzenia kolek i niestrawności, poprawiania apetytu, stymulowania wydzielania żółci oraz poprawy pracy wątroby. Niegdyś uważano krwawnik za kobiece zioło, ponieważ dość powszechnie stosowany był na dolegliwości menstruacyjne, które związane były ze zbyt obfitym krwawieniem.
    Nie zaleca się stosowania krwawnika przez kobiety ciężarne oraz karmiące piersią.

    LAWENDA


    Lawenda (Lavandula sp.) ma rozliczne zastosowania, a jej popularność na całym świecie jest ogromna. Lawenda jest niezwykle wonną rośliną. Stosujemy ją w naszych domach zarówno w postaci świeżej, jak i suszonej. Do środków czyszczących, jak również do odświeżaczy powietrza można dodawać lawendowy olejek eteryczny. Lawenda doskonale się sprawdza do odstraszania owadów. Suche jej liście wystarczy umieścić w kilku miejscach w mieszkaniu i problem z owadami mamy z głowy.W medycynie wykorzystywane są kwiaty lawendy. Od zawsze była ona doskonałym środkiem uspokajającym i kojącym nerwy. Skutecznie poprawia ona nastrój, a także pomocna jest przy rozluźnianiu mięśni. Jej kwiaty pięknie pachną, dlatego wytwarza się z nich olejek stosowany do wywołania relaksującego snu, zmniejszenia napięcia nerwowego oraz depresji. Zaleca się również stosowanie go na dolegliwości związane z nerwami oraz żołądkiem. Z kwiatów lawendy należy przygotować napar. Dodanie ich do kąpieli sprawi, że stanie się ona odprężająca i kojąca. Olejek lawendowy nierozcieńczony należy stosować zewnętrznie na ukłucia owadów, na cięcia i otarcia w celu uniknięcia infekcji. Olejek można również stosować do masażu, aby zmniejszyć napięcie mięśni i bóle głowy. Lawenda charakteryzuje się właściwościami antybakteryjnymi, antybiotycznymi, antyseptycznymi, antywirusowymi, dezodorującymi oraz odstraszającymi owady. Jeśli do destylowanego białego octu winnego dodamy świeżych bądź też suszonych kwiatów i liści lawendy, wówczas otrzymamy tani i bardzo skuteczny środek do dezynfekcji i czyszczenia powierzchni.
    Kwiaty lawendy są jadalne, mimo to nie jest to roślina zbyt powszechnie stosowana w naszych kuchniach. Lawenda bowiem pasuje do potraw słodkich, zawierających śmietanę, jak na przykład lody. Można ja również dodawać do lukru, herbatników, a także galaretek. Jej kandyzowane kwiaty stosowane są często jako jadalna dekoracja.
    Kobiety ciężarne oraz karmiące piersią powinny stosować lawendę jedynie według wskazówek lekarza.

    LEN


    Len (Linum L.) to roślina kwitnąca na błękitno, będąca jednocześnie jedną z najstarszych uprawnych roślin na świecie. To właśnie z niej wytwarzane są tkaniny i olej, który jest cennym źródłem kwasu omega-3. W kuchni natomiast wykorzystywane są nasiona lnu – całe lub też te mielone na zimno.
    W medycynie wykorzystano nasiona lnu, które można spożywać w postaci całych nasion lub też pokruszonych. Koniecznie powinno się je jeść z odrobiną wody. Mają one działanie przeczyszczające, dlatego polecane są szczególnie na zaparcia. Ze względu na fakt, iż nasiona lnu zawierają w sobie śluz, łagodzą one wiele podrażnień, a nawet zapaleń występujących wewnątrz ludzkiego organizmu.
    Olej z nasion lnu stanowi najlepiej skoncentrowane źródło kwasu omega-3 – kwasu alfa-linolenowego. Najczęściej na jego niedobór cierpią mieszkańcy zachodu, gdyż ich dieta jest uboga w takie składniki. Szczególnie te braki powinni uzupełniać wegetarianie.
    Ostatnio ogromną popularnością cieszą się suplementy diety zawierające w swoim składzie kwasy omega-3. Jak wykazują badania, mają one pozytywny wpływ na redukcję poziomu cholesterolu, a także wspomagają leczenie chorób układu krążenia. Działają przeciwzapalnie i stosowane są w przypadku stanów zapalnych skóry – egzema, łuszczyca.
    Len nowozelandzki był początkowo rośliną ozdobną. Jednak ze względu na fakt, iż tworzył on kępy długich liści zaczęto go wykorzystywać do plecionek. Dziś len, podobnie jak aloes stosowany jest w medycynie naturalnej na rany, otarcia, wrzody, oparzenia, odmrożenia, grzybicę, żylaki, a nawet na reumatyczne zmiany w stawach. Można go również stosować w przypadku zaburzeń ze strony układu trawiennego.
    Nasion lnu nie powinny stosować kobiety karmiące piersią oraz będące w ciąży.

    LIPA

    Fot.Wikipedia
    Lipa (Tilia cordata) od zawsze była nazywana drzewem życia, ponieważ tak wiele miała ona zastosowań medycznych. W czasach średniowiecznych powiązano lipę z Matką Boską i sadzono ją w ogrodach klasztornych. Uzyskiwano w ten sposób cień oraz wonne, pełne leczniczych właściwości kwiaty.
    Lipy są powszechnymi drzewami w Europie, a z ich kwiatów przyrządza się aromatyczną herbatę, która jest najbardziej popularna we Francji. Lekkie drewno z lipy od zawsze było cennym materiałem dla rzeźbiarzy. To właśnie z niego wytwarza się instrumenty muzyczne.
    W medycynie wykorzystuje się kwiaty i przylistki lipy. Z kwiatów przyrządza się ziołowe herbaty na bezsenność, zwłaszcza dla dzieci. Działają one uspokajająco oraz odprężająco na mięśnie i nerwy, a także zmniejszają napięcie. Kwiaty lipy również wykazują właściwości regenerujące ściany naczyń krwionośnych. Dlatego często zaleca się ich stosowanie przy nadciśnieniu, a także przy arteriosklerozie czyli stwardnieniu żył.
    Zaleca się także stosowanie lipy na gorączkę przy przeziębieniu, grypie oraz infekcji dróg oddechowych.
    Kobiety ciężarne oraz karmiące piersią nie powinny stosować lipy.

    LIPPIA TRÓJLISTNA

    Fot. Wikipedia
    Lippia trójlistna (Aloysia citriodora) posiada świeży, bardzo subtelny, ale intensywny zapach. Od zawsze była ona stosowana jako dodatek do naparów, nalewek oraz potraw, a także w przemyśle perfumeryjnym jako cenny surowiec do produkcji perfum.
    W medycynie wykorzystuje się część nadziemną lippii. Zaleca się jej stosowanie przy zaburzeniach trawienia, wzdęciach, kolce. Łagodzi ona również napięcie nerwowe oraz pomaga na bezsenność. Nierzadko przypisuje się ją na gorączkę.
    W kuchni najpowszechniej stosuje się młode, świeże liście lippii. Trzeba jednak oszczędnie je dodawać, ponieważ ich intensywny aromat może zdominować całą potrawę. Lippię można spotkać w ziołowych herbatach, których często jest składnikiem. Ze względu na swój cytrynowy aromat używa się jej często w kuchni azjatyckiej. Jej liście o cytrynowym smaku doskonale pasują do sałatek owocowych, napojów i deserów. Drobno posiekane będą atrakcyjnym dodatkiem do drobiu, sosów i dań azjatyckich. Herbata z lippii zalecana jest do picia po obiedzie ze względu na jej działanie odprężające i poprawiające trawienie.
    Kobiety w ciąży oraz karmiące piersią nie powinny stosować lippii w ogóle.

    LUKRECJA

    Fot. Wikipedia
    Lukrecja (Glycyrrhiza glabra) uprawiana była przez dominikanów już w XIV wieku. Podobno Napoleon Bonaparte zawsze miał przy sobie pastylki lukrecjowe.
    W medycynie wykorzystuje się korzenie lukrecji. Już w czasach starożytnych doceniano jego lecznicze właściwości. Lukrecja ma działanie kojące oraz wykrztuśne, dzięki czemu jest składnikiem wielu leków na kaszel, katar, zapalenie oskrzeli oraz problemy z oddychaniem. Za jej charakterystyczny smak odpowiada zawarta w niej glicyryzyna i odpowiada za przeciwdziałanie wrzodom żołądka oraz stanom zapalnym układu trawiennego. Dowiedziono również jej dobroczynnego działania na nadnercze, dlatego przypisuje się ją w przypadku wyczerpania i stresu.
    Lukrecja znalazła również zastosowanie w kosmetyce. Jest ona stosowana jako naturalny środek na pojawiające się na skórze brązowe plamy będące efektem starzenia się organizmu. Można jej również używać do rozjaśniania skóry.
    W kuchni używany jest korzeń lukrecji jako bardzo popularna przyprawa. Często wchodzi on w skład chińskich bulionów. Dodaje on bowiem głębi smaku i intensywnego aromatu. Można go również dodawać do duszonych owoców. Należy jednak uważnie go dawkować, bo w nadmiarze staje się po prostu gorzki.
    Nie wolno stosować lukrecji w okresie ciąży oraz karmienia piersią.

    ŁOPIAN

    Fot. Wikipedia
    Łopian (Arctium lappa) od zawsze był stosowany jako warzywo oraz jako roślina lecznicza. Ostatnimi czasy wraca on do naszych łask. My go wykorzystujemy na wszystkie możliwe sposoby, a na półkuli północnej uważa się go za chwast.
    W medycynie wykorzystuje się korzeń łopianu. W ziołolecznictwie zachodnim stosuje się go jako środek przeczyszczający krew. Ma on również łagodne działanie oczyszczające organizm – układ limfatyczny, pokarmowy i moczowy. Często zaleca się stosowanie go w stanach zapalnych skóry oraz dolegliwościach stawów, które przez zielarzy uważane są za skutki nagromadzenia toksyn w organizmie. Jeśli stosuje się go systematycznie, to skutecznie leczy schorzenia przesuszonej skóry – egzema i łuszczyca. W naszej kuchni łopian nie jest zbyt popularny. Jego japońskim odpowiednikiem jest gobo, który powszechnie jest stosowany jako jarzyna oraz jako składnik marynat i mieszanek przyprawowych. Młode ogonki liściowe łopianu należy dobrze oczyścić i gotować, jak seler naciowy. Surowe korzenie są doskonałym dodatkiem do sałatek. Można je również smażyć, jak marchewkę.
    Kobiety ciężarne oraz karmiące piersią nie powinny stosować łopianu w ogóle. 

    MACIERZANKA TYMIANEK

    Fot. Wikipedia
    Macierzanka i tymianek (Thymus vulgaris) mają zdumiewająco dużo odmian, które stosowane są w kuchni, w celach leczniczych, a nawet mistycznych i magicznych. W starożytnej Grecji największym komplementem było pachnieć macierzanką. W medycynie wykorzystuje się liście oraz kwitnące pędy tymianku. Maja one bowiem działanie antybiotyczne, co wynika z wysokiej zawartości olejków eterycznych. Tymianek działa również rozkurczowo i rozrzedzająco na flegmę zalegającą w płucach, dzięki czemu ułatwia on odkrztuszanie. Stąd też wynika jego powszechnie zastosowanie w przypadku dolegliwości ze strony dróg oddechowych, jak katar czy grypa. W przypadku bólu gardła lub zapalenia migdałków zaleca się płukanie gardła tymiankiem. Ziele to ma również właściwości łagodzące niestrawność, gazy, wzdęcia i skurcze. Tymianek działa korzystnie na organizm, kiedy pojawia się jakaś infekcja układu trawiennego. Olejek tymiankowy może służyć jako składnik środków czyszczących i dezynfekujących. Można go również użyć w kominku zapachowym, zwłaszcza w pokoju osoby chorej, aby jego zapach działał antybakteryjnie i kojąco. Tymianek jest bardzo powszechnie stosowaną w europejskiej kuchni przyprawą. Nadaje ona smak zapiekankom oraz wszystkim rodzajom mięsa. Najlepiej nadaje się do cebuli, czosnku i czerwonego wina, ponieważ jest to dość aromatyczna przyprawa zagłuszająca słabsze smaki. Tymianek powinno się dodawać do pasztetów, mięsa mielonego, marynat, dań z bakłażanem i pomidorami oraz do zup, zwłaszcza jarzynowych.
    Kobiety będące w ciąży oraz karmiące piersią nie powinny stosować tymianku w ilościach większych, niż kulinarne. 

    MAJERANEK I OREGANO

    Fot. Wikipedia
    Majeranek i oregano (Origanum sp.) przez Greków nazywane były górską jasnością. Bez tych przypraw trudno jest wyobrazić sobie śródziemnomorską kuchnię. Powszechną nazwą oregano jest również lebiodka. 
    W medycynie wykorzystuje się i kwiaty i liście. Napar z lebiodki zaleca się na podwyższona temperaturę, grypę, przeziębienie i kaszel. Pomaga on usunąć zalegającą w płucach flegmę oraz działa relaksująco na oskrzela. Powszechnie jest on uważany za lek na żołądek, ponieważ poprawia trawienie oraz pomaga przy wzdęciach. Jego antyseptyczne działanie przydatne jest szczególnie w przypadku infekcji układu pokarmowego. Sam olejek lebiodkowy charakteryzuje się silnymi właściwościami bakteriobójczymi oraz przeciwutleniającymi. Z majeranku przyrządza się olejek eteryczny i to on głównie jest wykorzystywany w medycynie. Stosuje się go zewnętrznie na bóle głowy, mięśni oraz bóle reumatyczne. Z powodzeniem można go również zewnętrznie stosować na bóle menstruacyjne, wzdęcia i kolki. Oregano ma bardziej gorzki i mocniejszy smak i aromat, niż majeranek. W kuchni majeranek jest powszechniej stosowany, niż oregano. Należy jednak dodawać go pod koniec gotowania, gdyż wysoka temperatura zabija jego aromat. Oba zioła są powszechnie stosowane jako składnik wielu mieszanek przyprawowych.
    Kobiecy ciężarne oraz karmiące piersią nie powinny stosować olejków w ogóle, natomiast zioła mogą stosować jedynie w ilościach kulinarnych.

    MAK

    Fot.Wikipedia
    Mak (Papaver) jest uprawiany od ponad 5000 lat. Niegdyś uważany był za kwiat bogini ziemi i bogini zboża. To właśnie z niego wytwarzane są środki przeciwbólowe o najsilniejszym działaniu – kodeina i morfina, a nawet silnie uzależniająca heroina. Opium wytwarzane jest z soku mlecznego niedojrzałych makówek maku lekarskiego. Od zawsze było ono używane w tradycyjnej medycynie, ale również jako używka i to całkiem legalna. Już dziś wiemy, że opiaty uzależniają oraz wywołuje wiele skutków ubocznych. W medycynie wykorzystuje się części nadziemne roślin. Kiedyś Indianie sporządzali z nich silne środki przeciwbólowe. Tak też jest mak wykorzystywany w dzisiejszej medycynie. Leczy on bezsenność, niepokój, ale i nadmierne pobudzenie, stres i napięcie nerwowe ze sprawą właściwości relaksujących. Może on również łagodzić ból głowy, nerwobóle, skurcze jelit oraz bóle reumatyczne. Płatki maku polnego stosowane są przy problemach dróg oddechowych, jak drażniący kaszel i wydzielanie flegmy. Działają one również uspokajająco, dlatego zaleca się je na bezsenność i niespokojny sen. W kuchni powszechnie stosuje się nasiona maku, które nie posiadają żadnych właściwości narkotyzujących, a mają wyśmienity aromat i odpowiednią chrupkość. Najczęściej są dodawane do wypieków – pieczywa i ciast.
    Kobiety ciężarne oraz karmiące piersią nie powinny stosować maku w ogóle.

    MĘCZENNICA

    Fot. Wikipedia
    Męczennica (Passiflora incarnata) w Ameryce Południowej dla hiszpańskich misjonarzy była ona symbolem męki Chrystusa na krzyżu.
    W medycynie wykorzystuje się liście passiflory. Zalecana jest ona na schorzenia skorelowane ze stresem oraz napięciami nerwowymi. Charakteryzuje się ona właściwościami uspokajającymi zarówno ciało, jak i umysł. Stąd też często przypisuje się ją dzieciom i dorosłym na bezsenność. Okazuje się również, że męczennica jest skuteczna w leczeniu uzależnień narkotykowych. Ma ona relaksujące i rozkurczowe działanie, dzięki czemu korzystnie wpływa na dolegliwości ze strony układu pokarmowego, nerwobóle oraz bóle głowy, które są wynikiem stresu oraz napięcia nerwowego. Nasiona męczennicy mają cierpki smak. Można je zjadać na surowo dodając do sałatek owocowych, deserów lub też dodawać do dżemów, kremów, galaretek oraz napojów owocowych.
    Męczennicy nie powinny w ogóle stosować kobiety ciężarne oraz karmiące piersią.

    MARCHEWNIK ANYŻKOWY


    Marchewnik anyżkowy (Myrrhis odorata) to wyborne, pachnące na słodko anyżkiem, ozdobne zioło. Znany jest jako jeden z najważniejszych składników likieru Chartreuse czy też skandynawskiego akvavitu, który spożywany jest jako skuteczny środek na żołądek oraz aperitif. Marchewnik znany jest także pod nazwą trzebuła hiszpańska oraz mirnik.
    Niegdyś sądzono, iż gotowane, młode korzenie marchewnika zbawiennie działają na ospałych oraz nie posiadających w sobie odwagi ludzi. W dzisiejszych czasach korzenie tego zioła są gotowane jak zwykłe jarzyny lub też kandyzowane i używane do dekoracji słodkości jak dzięgiel. Marchewnik posiada chrupiące, smaczne łodyżki, które podobnie jak seler naciowy możemy dodawać do sałatek. Liście zaś mają słodki, bardzo przyjemny smak i aromat przypominający anyżek. Świeże liście można dodawać do sałatek lub też podduszonych, ostrych owoców – na przykład do żurawiny czy rabarbaru, a nawet niektórych odmian jabłek, gdyż ich naturalna słodycz niweluje cierpki smak owoców. Mogą one również być słodzikiem, zwłaszcza dla osób chorujących na cukrzycę. Podobnie można wykorzystywać zielone nasiona marchewnika. Pięknie zielone i aromatyczne liście tego zioła można z powodzeniem stosować do dekoracji, a także jako dodatek do dressingu, zupy czy potrawki, a nawet do omletu.
    W medycynie marchewnik również ma swoje zastosowanie. Jest to przede wszystkim bardzo skuteczny środek na dolegliwości żołądkowe, ale również niegdyś był stosowany jako środek antyseptyczny.

    MIĘTA

    Fot.Wikipedia
    Mięta (Mentha spicata) to pełna różnorodność zapachów i smaków. Oprócz tej najpopularniejszej mięty pieprzowej i zielonej, istnieją również gatunki pachnące limonką, czekoladą, jabłkami, imbirem, cytryną, a nawet grejpfrutem.
    W medycynie dość powszechnie wykorzystuje się liście mięty pieprzowej. Działają one uspokajająco na przewód pokarmowy, łagodzą niestrawność, gazy, mdłości oraz skurcze. Przeprowadzone testy kliniczne potwierdzają, że mięta działa leczniczo w przypadku wielu objawów podrażnienia jelit, jak biegunki, wzdęcia, zatwardzenia, a także bóle w podbrzuszu. Olejek z mięty pieprzowej zaleca się stosować zewnętrznie przy bólach mięśni i stawów oraz bólach głowy. Jeśli będziemy go wdychać, to udrożni zapchany nos oraz złagodzi mdłości. Mięta pieprzowa oraz mięta polej często uprawiana jest przez nas jako roślina doniczkowa. Ma ona bowiem właściwości odstraszające owady za sprawą swojego drażniącego aromatu. Mięta jest takim ziołem, który ze względu na swój niebywały aromat często używane jest w kuchni. Trzeba jedynie zachować w tym umiar, gdyż jej mocny zapach i smak może całkiem zdominować potrawę, jeśli dodamy go w zbyt dużej ilości. Suszona mięta jest w smaku i zapachu nieco bardziej wytłumiona, przez co ceniona jest we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego oraz w krajach arabskich. Często jest również spotykana w kuchni wietnamskiej i indyjskiej. Pasuje do jogurtów, sałatek, pieczonej jagnięciny, sałaty, kartofli i grochu. Z mięty pieprzowej można przygotować bardzo smaczną herbatę, która poprawi trawienie. Natomiast olejek z mięty pieprzowej stosuje się przy wyrobie lodów, likierów oraz różnego rodzaju słodyczy.
    Kobiety ciężarne oraz karmiące piersią mogą stosować miętę w ilościach kulinarnych, natomiast nie powinny stosować w ogóle olejku z mięty pieprzowej.

    MIŁORZĄB

    Fot.Wikipedia
    Miłorząb (Ginko biloba) rósł już w erze dinozaurów. Dziś miłorzęby nie występują już w stanie dzikim, ale wciąż niezmiennie są wykorzystywane w zachodnim ziołolecznictwie.
    Niemalże od zawsze miłorząb był wiązany z poprawą funkcjonowania mózgu, a także poprawą nastroju, zwłaszcza u ludzi starszych. Przeprowadzone badania wskazują, że działa on korzystnie na problemy z pamięcią i koncentracją, a nawet leczy i zapobiega objawom demencji, w tym również choroby Alzheimera. W medycynie wykorzystuje się liście miłorzębu. Wykazują one bowiem silne działanie przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Poprawiają również przepływ krwi przez żyły, tętnice oraz naczynia włosowate, jak również chronią komórki przed uszkodzeniami, jakie mogą powodować toksyny. Miłorząb wspomaga leczenie niektórych schorzeń układu krążenia. Przeprowadzone testy kliniczne potwierdzają, że miłorząb przydaje się przy leczeniu zawrotów głowy, dzwonienia w uszach, zespole napięcia przedmiesiączkowego oraz astmie.
    Kobiety ciężarne oraz karmiące piersią nie powinny stosować miłorzębu w ogóle.

    MIRT

    Fot.Wikipedia
    Mirt (Myrtus communis) w czasach starożytnych był poświęcony Wenus, dlatego też wokół jej świątyń sadzono mirtowe gaje. Był on również symbolem honorowego zwycięstwa, stąd też podczas olimpiad był wplatany w laurowe wieńce. W dzisiejszych czasach jego gałązki często stanowią dodatek do ślubnych bukietów.
    W kuchni śródziemnomorskiej używa się liści, pączków kwiatowych i owoców mirtu. Szczególnie pasuje on do wieprzowiny, jagnięciny i ptactwa drobnego. Niekiedy stanowi on również dodatek do likierów i sosów. Owoce mirtu mają delikatny, jałowcowy smak. Jego wysuszone i zmielone kwiaty i owoce można stosować jak przyprawę, którą aromatyzuje się oliwę, desery i wypieki.

    MNISZEK

    Fot. Wikipedia
    Mniszek (Taraxacum oficinale) jest jedną z tych roślin, których każda część nadaje się do jedzenia. Z kwiatów wytwarza się wino, liście wykorzystuje się w kuchni, a z korzeni wytwarza się ziołową kawę. Mniszek lekarski popularnie jest nazywany również mleczem czy też dmuchawcem.
    W medycynie wykorzystuje się liście i korzenie mniszka. Działają one dobroczynnie na nerki, a także na wątrobę. W miesiącach wiosennych to środek oczyszczający. Liście działają moczopędnie, dzięki czemu łatwiej usuwane są toksyny z organizmu. Ponieważ zawierają one dużo potasu, to w szybki sposób można odnowić jego zawartość w organizmie spożywając je. Korzeń mniszka jest w smaku gorzki, dlatego zalecany jest do stymulacji układu pokarmowego. Powoduje on większe wydzielanie żółci i zaleca się jego stosowanie przy dolegliwościach ze strony wątroby oraz woreczka żółciowego. Korzeń działa przeczyszczająco na organizm, jak również przyspiesza trawienie.
    Liście niektórych odmian mniszka mogą być spożywane na surowo w sałatkach, ewentualnie mogą być gotowane jak szpinak. W Wielkiej Brytanii z korzeni łopianu i mniszka przygotowuje się napój naturalnie musujący, który wytwarzany jest podobnie, jaki piwo korzenne.
    Kobiety ciężarne oraz karmiące piersią nie powinny spożywać mniszka w ilościach większych, niż do celów kulinarnych.

    NAGIETEK

    Fot. Wikipedia
    Nagietek (Calendula officinalis) posiada duże, złociste lub też pomarańczowe kwiaty, które w swoim kształcie przypominają stokrotki. Starożytni Rzymianie dodawali nagietki do bulionu, aby podnosił on na duchu. Z kolei w Indiach te niewielkie, kolorowe kwiaty były ozdobą świątyń. Po angielsku nagietek nazywa się marigold, a nazwa ta  pochodzi od Matki Boskiej. W Polsce popularne jego nazwy to także kurza trawa i słońca nóżki.
    Nagietki powszechnie wykorzystywane są w medycynie. Ich barwne kwiaty charakteryzują się silnym działaniem przeciwzapalnym i przyspieszającym gojenie się. Zewnętrznie można stosować nagietki na rany i cięcia. Wówczas powinien to być krem, maść lub też olejki z wyciągiem z nagietka. Ta roślina posiada również słabe właściwości hamujące krwawienie, właściwości bakteriobójcze, dzięki czemu zabezpieczają skaleczone miejsce na ciele przed groźnym zakażeniem. Odpowiednio przygotowana nalewka z nagietka powinna być stosowana do płukania ust, jeśli wystąpią infekcje dziąseł lub też wrzody w jamie ustnej. Można ją również stosować przeciwgrzybiczo przy niektórych chorobach skórnych. Od dawna stosowano kwiaty nagietka na infekcje i zapalenia wewnątrz organizmu, szczególnie na wrzody żołądka i dwunastnicy, jak również przy powiększonych węzłach chłonnych.
    Kobiety ciężarne oraz karmiące piersią nie powinny stosować nagietka wewnętrznie, natomiast zewnętrzne jego stosowanie uznawane jest za bezpieczne dla nich.

    OGÓRECZNIK LEKARSKI


    Ogórecznik lekarski (Borago officinalis) już w czasach starożytnych uważany był za lek na melancholię. Niegdyś Pliniusz także uważał, że to zioło sprawia, iż mężczyźni są zadowoleni i weseli. Ta niezwykle odporna, jednoroczna roślina doskonale odstrasza gąsienice oraz stymuluje wzrost truskawek.
    W medycynie wykorzystuje się olej z nasion ogórecznika, który jest bogatym źródłem kwasu GLA – gamma-linolenowego. To nienasycony kwas tłuszczowy z grupy kwasów omega-6. Występuje on również w nasionach wiesiołka. Kwas ten posiada właściwości przeciwzapalne, podobno może być równie skuteczny w przypadku dolegliwości związanych z przesuszeniem lub też swędzeniem skóry, jak w egzemie czy łuszczycy. Liście ogórecznika od lat stosowane są jako okłady na skręcenia, stany zapalne, siniaki. Można z powodzeniem je stosować w parówkach na twarz dla skóry suchej.
    W kuchni używane są działki kielicha ogórecznika, które stanowią smaczny dodatek do sałatek, a kandyzowane mogą być dekoracją do ciast i innych słodkości.
    Ciekawostka jest, że w czasach krucjat rycerze przed każdą wyprawą do Ziemi Świętej na pożegnanie dostawali do wypicia napój z ogórecznika. Damy dworu wyszywały kwiaty ogórecznika na chustach, którymi obdarowywały następnie wybranych przez siebie rycerzy.
    Olej pozyskiwany z nasion ogórecznika nie powinien być w ogóle stosowany przez kobiety ciężarne oraz karmiące piersią.

    OSTRYŻ

    Wikipedia
    Ostryż (Curcuma Ionga) należy do rodziny imbirowatych. Już od bardzo dawna znany jest on zielarzom i powszechnie przez nich stosowany. Jest on nazywany szafranem indyjskim bądź też kurkumą, ponieważ w swoich kłączach zawiera kurkuminę, a ta aktualnie jest badana jako potencjalny lek na wiele dolegliwości.
    W medycynie wykorzystuje się kłącza ostryża. Jest to ziele, które od dawna stosowane było powszechnie w tradycyjnej medycynie chińskiej oraz medycynie ajurwedy jako lek oczyszczający krew oraz wzmacniający. Docenia się jego właściwości łagodzące stany zapalne, jak artretyzm, łuszczycę oraz inne choroby skórne, a także dolegliwości ze strony wątroby oraz układu pokarmowego. Przeprowadzono dość badań naukowych i klinicznych, by z całą pewnością potwierdzić skuteczność ostryża. Ziele to posiada liczne właściwości lecznicze za sprawą kurkuminy. Ma ona bowiem silne właściwości utleniające oraz przeciwzapalne. Chroni ona również wątrobę oraz zwiększa produkcję żółci. Ostryż zatem obniża poziom złego cholesterolu we krwi, a także zmniejsza rozwój zablokowanych lub też stwardniałych naczyń krwionośnych. Najnowsze badania wskazują również na to, że ostryż posiada cenne właściwości przeciwdziałające nowotworom. Ziele to zalecane jest na zmniejszenie objawów reumatycznego artretyzmu oraz pooperacyjnego zapalenia. Pomaga na niestrawność, stany zapalne jelita, wrzody żołądka, a nawet na wrzodziejące zapalenie jelita grubego.
    Ostryż również stosowany jest w kuchni w postaci świeżej lub też ususzonej i zmielonej. Nadaje on potrawom piękny, żółty kolor. Najczęściej jest dodawany do curry, sosów oraz marynat, a także ryżu, soczewicy i warzyw. Powszechnie stosuje się kurkumę w Indiach, gdzie najczęściej się łączy ją z kalafiorem i kartoflami. Można ją także dodawać do ryb, mięczaków i drobiu.
    Kobiety ciężarne oraz karmiące piersią nie powinny przekraczać dawek kulinarnych ostryżu. 

    PACHNOTKA


    Pachnotka (Perilla frutescens) to ziele o bardzo charakterystycznym, mocnym aromacie, które najczęściej używane jest do różnego rodzaju sałatek, marynat czy też jako przyprawa. Odmiany pachnotki posiadające karbowane bądź kolorowe liście zyskują swą popularność jako jednoroczne rośliny na rabatki.
    W medycynie wykorzystuje się liście oraz nasiona pachnotki. W tradycyjnej medycynie japońskiej oraz wśród zielarzy chińskich ich właściwości lecznicze są powszechnie znane od wieków. Pachnotka najczęściej jest zalecana na dolegliwości związane z drogami oddechowymi, na przeziębienia, kaszel, grypę, łagodzenie złej przemiany materii, w tym głównie na mdłości, wzdęcia oraz brak apetytu. Z powodzeniem można ją również stosować na katar sienny oraz na zapalenie skóry. W tradycyjnej medycynie japońskiej pachnotka stanowi składnik popularnego i skutecznego leku ziołowego na dolegliwości alergiczne. Potwierdzono bowiem w badaniach, iż wyciąg z pachnotki posiada silne właściwości przeciwzapalne oraz antyalergiczne. Często zalecane jest to zioło w przypadku wystąpienia łzawienia i pieczenia oczu. W postaci kremu można ją stosować zewnętrznie na zmiany skórne wywołane alergią.
    Zarówno czerwona, jak i zielona odmiana pachnotki są używane do celów kulinarnych, tylko, że ta pierwsza znacznie częściej. Ze względu na naturalną słodycz w Japonii pachnotka stosowana jest jako słodzik w przemyśle spożywczym. Świeże, czerwone liście tego ziela można dodawać do sałatek, sushi czy też jako dekorację. Liście pachnotki nadają kolor oraz smak śliwkom i imbirowi poddawanym marynowaniu. Kiełków pachnotki można używać do sałatek, a także jako przyprawy do potraw kuchni japońskiej. Niektóre odmiany pachnotki stosowane są w kuchni indonezyjskiej, wietnamskiej oraz koreańskiej.
    Kobiety będące w ciąży oraz karmiące piersią nie powinny stosować pachnotki w większych ilościach, jedynie do celów kulinarnych.

    PALCZATKA CYTRYNOWA

    Fot. Wikipedia
    Palczatka cytrynowa (Cymbopogon cytratus) to wysoka trawa tropikalna, która posiada charakterystyczny cytrynowy aromat. Powszechnie jest używana w kuchni Tajlandii, Wietnamu oraz w innych krajach Azji Południowo-Wschodniej. Jest bogata w witaminę A i może być zaparzana jak herbata, a pozyskiwany z niej olejek eteryczny używany jest przy wyrobie produktów kosmetycznych. Powszechnie nazywana jest trawą cytrynową.
    W medycynie wykorzystuje się źdźbła palczatki. Tradycyjnie używano ich do leczenia zaburzeń w trawieniu, a także łagodzenia bóli żołądka, skurczów oraz wymiotów. Niekiedy zaleca się ja również na gorączkę, kaszel, wyczerpanie oraz nadciśnienie. Od dawna sądzono, że zioło to działa przeciwbólowo, dlatego też stosowano je w postaci naparów na bóle nerwowe oraz reumatyczne. Zewnętrzne stosowanie palczatki pomaga na bóle głowy, stawów, mięśni, podbrzusza oraz na nerwobóle.
    Palczatka cytrynowa ma mocny aromat, dlatego też najczęściej używana jest w kuchni azjatyckiej. Często łączy się ją z mleczkiem kokosowym. Doskonale pasuje do ryb, owoców morza oraz mięsa.
    Kobiety będące w ciąży oraz karmiące piersią nie powinny stosować trawy cytrynowej w ilości większej, niż do celów kulinarnych.

    PAPRYKA


    Papryka (Capsicum sp.) od co najmniej 7000 lat stanowi część diety mieszkańców Ameryki Południowej. Jest to również jedna z najczęściej stosowanych przypraw na świecie. Niektóre odmiany papryki są roślinami ozdobnymi.
    W wielu kuchniach papryka stanowi podstawę – indyjskiej, afrykańskiej, azjatyckiej. Przyjmuje się zasadę, że im mniejsza jest papryka, tym ma ostrzejszy smak. Dojrzałe jej owoce mogą być żółte, czerwone, pomarańczowe, a nawet fioletowe. Zielone natomiast uznawane są za niedojrzałe. Na bazie papryki stworzono wiele mieszanek przyprawowych do mięs, ryb, owoców morza.

    PELARGONIA

    Fot. Wikiedia
    Pelargonia (Pelargonium sp.) ma wiele wonnych gatunków, które uwalniają swój aromat już przy najlżejszym dotknięciu. Ten zapach może być cytrynowy, jabłkowo-miętowy, a nawet różany.
    Pelargonia o zapachu mięty doskonale nadaje się na okłady w miejsce zwichnięcia czy otarcia. W medycynie natomiast powszechnie stosuje się korzenie pelargonii. Poleca się je na dolegliwości ze strony układu pokarmowego, jak biegunka, a także na choroby układu oddechowego, jak przeziębienie, kaszel czy gruźlica. Z powodzeniem można pelargonię stosować także na zapalenie oskrzeli, bóle gardła oraz zapalenia migdałków. Pelargonia nie tylko leczy, ale również wzmacnia odporność organizmu.
    W kosmetyce najpowszechniej używana jest pelargonia różowa, która stanowi składnik płynów do pielęgnacji skóry. Posiada ona bowiem działanie ściągające, dzięki czemu odświeża zmęczoną skórę, a jej gorzki aromat pobudza ciało i zmysły. Stosując ją na włosy i skórę głowy zachowamy ich świeży wygląd na dłużej. Działając przeciwpodrażnieniowo skuteczna jest w przypadku powstania stanów zapalnych w przypadku niewielkich ran i ukąszeń owadów.
    Kobiety ciężarne oraz karmiące piersią nie powinny stosować pelargonii w ogóle.

    PIERWIOSNEK

    Pierwiosnek (Primula vulgaris) nazywany jest również prymulką lub też kluczykami.
    W medycynie wykorzystuje się jego kwiaty oraz korzenie. Kwiaty mają działanie relaksujące oraz uspokajające, dlatego zaleca się je szczególnie w przypadku niepokoju oraz bezsenności. Skuteczne są również w przypadku stresu oraz napięcia nerwowego. Niegdyś przypisywano go również na kataralną wydzielinę oraz drażniący kaszel, co związane było z dolegliwościami ze strony układu oddechowego, z zapaleniem oskrzeli czy płuc.
    Kobiety karmiące piersią oraz ciężarne nie powinny stosować pierwiosnka w ogóle.

    PIETRUSZKA

    Fot. Wikipedia
    Pietruszka (Petroselinum sp.) ma wiele zastosowań. Wykorzystywana jest w kuchni, kosmetyce, medycynie, a także jako roślina barwierska. W starożytnej Grecji stanowiła pożywienie dla koni, które miały ciągnąć rydwany.
    W medydynie wykorzystuje się zarówno liście, korzenie, jak i nasiona pietruszki. Liście mają bardzo dużo witaminy C i wykazują działanie silnie moczopędne, podobnie, jak korzenie. Po dziś dzień stosuje się napar z pietruszki w przypadku, kiedy w organizmie zatrzyma się woda. Również zalecana jest na wszelkiego rodzaju schodzenia układu moczowego, artretyczne dolegliwości stawów, w tym również podagry. Pietruszka wykazuje także działanie uspokajające na układ pokarmowy łagodząc kolki i wzdęcia, jednocześnie poprawia trawienie i apetyt. Pietruszka działa stymulująco na macicę, dlatego często była zalecana na wywołanie menstruacji, jednakże nie można jej podawać, jeśli istnieje podejrzenie bycia w ciąży. 
    Pietruszka jest wręcz niezastąpiona w kuchni. Można jej używać do dekoracji, zwłaszcza tej o kędzierzawych liściach, sałatek, sosów, dań warzywnych i jajecznych. W kuchni francuskiej pietruszka jest dodatkiem wielu mieszanek przyprawowych. Z kolei pietruszka korzeniowa jest z reguły używana do potrawek i zup. Aby zachować aromat liści pietruszki w potrawie, należy ją dodawać pod koniec gotowania, a najlepiej tuż przed podaniem potraw na stół.
    Kobiety ciężarne oraz karmiące piersią nie powinny spożywać pietruszki w ilościach większych, niż kulinarne.

    POKRZYWA

    Fot. Wikipedia
    Pokrzywa (Urtica dioica) niegdyś była używana przez cierpiących na artretyzm do chłostania się, aby nieco złagodzić ból. Po oparzeniu się pokrzywą jedyną ulgę w pieczeniu skóry przynosi nacieranie lodem lub liśćmi szczawiu.
    Od dawna liście pokrzywy były stosowane do oczyszczania krwi. Działają one moczopędnie, więc również wspomagają usuwanie toksyn z organizmu. Pokrzywę stosuje się na wszelkiego rodzaju schorzenia artretyczne, a także dolegliwości skórne, jak na przykład egzema. Liście z pokrzywy mają natomiast działanie antyalergiczne, dlatego zaleca się je na wysypkę i katar sienny. Niedawno przeprowadzone badania wykazały, że korzeń pokrzywy powstrzymuje przerost prostaty, a także łagodzi takie dolegliwości, jak trudności z oddawaniem moczu lub też częste oddawanie moczu.
    Niegdyś młode liście pokrzywy zalecano spożywać na wiosnę, aby wzmocnić organizm po zimie. Do celów kulinarnych należy wybierać pędy o długości co najwyżej 10 cm. Liście nie powinny mieć jeszcze włosków parzących, aby nadawały się do spożycia. Liście pokrzywy mogą być przyrządzane, jak szpinak lub też stanowić dodatek do zup, jaj, warzyw czy też mięs. Z liści pokrzywy można również przyrządzać napar, natomiast nie można ich zjadać na surowo. Im starsze są liście pokrzywy, tym więcej zawierają one szczawianu wapnia, a tym samym nie nadają się do zjedzenia.
    Kobiety ciężarne oraz karmiące piersią nie powinny stosować pokrzywy w ilościach większych, niż do celów kulinarnych.

    PORTULAKA 



    Portulaka (Portulaca oleracea) niegdyś była uznawana za lek na porażenia piorunami. Dawniej również rozkładano ją wokół łóżek, co miało odpędzać złe duchy. Obecnie wielu ogrodników tępi tę roślinę biorąc ją mylnie za zwykły chwast. Jej mięsiste liście doskonale pasują do marynat i sałatek. Można je także gotować, jak inne jarzyny. Na szczęście na nowo portulaka jest doceniana w naszych kuchniach.
    Portulaka powinna być przez nas doceniona, jako produkt kulinarny, ponieważ zawiera ona witaminy A, C i E. Z tego też powodu jest ona uznawana za warzywo przyszłości. W smaku jest ona lekko kwaśna, lekko słona, taka cytrynowo-szpinakowa. W stanie dzikim rośnie ona w Indiach i tam też jest ona najpowszechniej używana. Choć najczęściej zjadamy jej liście, to korzenie, nasiona i kwiaty portulaki również są w pełni jadalne. Zawartość substancji śluzowych sprawia, że portulaka ma kleisty, przyjemny smak i kiedyś wykorzystywano te jej właściwości do zagęszczania zup. Aby pozbyć się śluzu i galaretowatości liści należy je dobrze obgotować. Ze względu na znaczne podobieństwo do szpinaku, można to ziele przygotowywać w podobny sposób. We Francji świeże liście portulaki używane są do sałatek, a w połączeniu ze szczawiem i obgotowaniu tworzą smaczne zupy. W Azji z kolei dodaje się ją do smażonych warzyw, a australijscy Aborygeni wypiekają z jej nasion placki. Można ją także dodawać do marynat.

    PRZYTULIA CZEPNA



    Przytulia (Galium odoratum) jest znana już od czasów średniowiecza. W Niemczech występuje ona tak powszechnie, że nazywana jest królem lasów. Niegdyś dodawano ją do majowego, tradycyjnego wina. Przytulia tworzy wiechy kwiatów, które pachną miodem.
    W medycynie wykorzystuje się całą roślinę. W zachodniej tradycji zielarskiej uważa się tę roślinę za leczniczą, ponieważ doskonale oczyszcza układ limfatyczny i tym samym skutecznie pomaga usunąć toksyny z organizmu. Dowiedziono również jej skutecznego działania na wszelkiego rodzaju dolegliwości skórne, w tym również egzemę i łuszczycę. Stosowana jest również w przypadkach zatrzymania się wody w organizmie, ponieważ posiada ona właściwości moczopędne oraz oczyszczające. Niekiedy również jest przypisywana na powiększenie migdałków lub też stany powiększenia węzłów chłonnych.
    Niegdyś przytulia była stosowana do wypychania senników, ponieważ jej przyjemny aromat przynosił błogi sen. W Niemczech dodawano to ziele do dżemów i galaretek, a także lodów, piwa i kiełbasy. Obecnie stosuje się sztuczne aromaty. Po dziś dzień przytulia jest natomiast stosowana w przemyśle tytoniowym. Niektóre jej gatunki są używane przy produkcji serów wegetariańskich. Dawniej również stosowano korzeń przytulii jako barwnika do farbowania tartanów szkockich.
    Przytulii nie powinny stosować kobiety ciężarne oraz karmiące piersią.

    PYSZNOGŁÓWKA



    Pysznogłówka (Monarda sp.) była od zawsze stosowana przez Indian do przyrządzania pysznych naparów. Niegdyś był to substytut herbaty, której w 1773 roku zabrakło na skutek utonięcia ładunku przewożonego statkiem przez Kompanię Wschodnioindyjską. Pysznogłówkę zwykło się popularnie nazywać bergamotką.
    Bergamotka ma białe, intensywnie pachnące kwiaty. Rozwijają się one na wiosnę i pozyskuje się z nich olejek neroli, który z kolei bardzo często stosowany jest w przemyśle perfumeryjnym. Jest to również główny składnik pomarańczowej wody kwiatowej. Żółta, gorzka i niezwykle aromatyczna skóra dodawana jest do herbaty earl grey, by nadawać jej odpowiedni zapach. Z niej również tłoczony jest olejek bergamotkowy, który powszechnie stosuje się w aromaterapii i skuteczny jest w wielu schorzeniach skórnych, w tym trądzik czy tłusta cera. Kosmetyki, które zawierają ten olejek powinny być stosowane niezwykle rozważnie, gdyż wchodzący w jego skład bergapten zdecydowanie zwiększa wrażliwość na światło.
    W medycynie wykorzystuje się liście pysznogłówki. Jest ona bowiem skuteczna przy zbijaniu wysokiej gorączki, na wzdęcia oraz kolki. Działa ona uspokajająco na układ pokarmowy zapewne za sprawą zawartości tymolu.
    Zarówno kobiety w ciąży oraz karmiące piersią nie powinny stosować pysznogłówki w ogóle.

    ROKIETTA



    Rokietta (Eruca sativa) była popularna w kuchni już w czasach starożytnego Rzymu za sprawą swojego pieprznego, przydymionego, mięsnego smaku. Popularną   jej nazwą jest również rukiew czy rukola. Zawiera ona dużo witamin i żelaza, dzięki czemu poprawia nie tylko apetyt, ale również trawienie.
    Rokietta w smaku jest ostra, pieprzna, piekąca. Jeśli jest zbierana w pełni lata, to jej smak jest mocniejszy i przypomina musztardę. Liście zbierane przed kwitnieniem są najbardziej smaczne, po kwitnieniu są gorzkie. Po zerwaniu liści rokiety należy je dobrze wypłukać i można je przechowywać podobnie, jak sałatę. Doskonale pasuje ona do innych warzyw, dzięki czemu można ją dodawać do sałatek. Jeśli chcemy ją dodać do risotto, smażonych warzyw, zup czy sosów, powinniśmy ją uprzednio sparzyć. Jeśli dodajemy ją do gotowania czy pieczenia, to pamiętajmy, że wysoka temperatura zniszczy jej smak i wygląd, dlatego dodawajmy ja pod koniec procesu.

    ROZMARYN



    Rozmaryn (Rosmarinus officinalis) jest powszechnie uprawiany i lubiany. Może on nawet stanowić roślinę na żywopłot, a jego wiecznie zielone liście i świeży, żywiczy aromat są niezwykle pożądane w kuchni.
    W medycynie wykorzystuje się liście i kwiaty rozmarynu. Zioło to ma bowiem właściwości wzmacniające i stymulujące nerwy oraz krążenie. Dlatego też jest to bardzo popularny lek na zmęczenie i depresję oraz poprawę krążenie krwi. Rozmaryn wspomaga również pamięć i poprawia zdolność koncentracji, ponieważ zwiększa przepływ krwi w mózgu.
    Bardzo popularny jest olejek eteryczny z rozmarynu, który można dodawać do kominka zapachowego. Stosowany zewnętrznie na ciało łagodzi on skurcze mięśni oraz bóle artretyczne. Stosowany na skórę głowy może zapobiegać przedwczesnemu łysieniu, a także stymulować porost włosów. Tradycyjnie stosowano rozmaryn na poprawę trawienia, z kolei jego napar zalecany był na skurcze, gazy i wzdęcia, jak również na dolegliwości wątrobowe, bóle głowy i złe trawienie tłuszczów.
    Rozgniecione liście rozmarynu mają chłodny, sosnowy aromat połączony z miętą i eukaliptusem. Jeśli zatem użyje się go za dużo, z powodzeniem może on zdominować całą potrawę. Najlepiej pasuje on do mocnych smaków, jak wino czy czosnek. Polecany jest do jagnięciny, kaczki, wieprzowiny, dziczyzny, a także warzyw, zup i gulaszów. Liście rozmarynu są dość twarde, dlatego należy je siekać bardzo drobno. Rozmaryn bardzo popularny jest w kuchni włoskiej, gdzie dodaje się go do pizzy.
    Kobiety w ciąży oraz karmiące piersią nie powinny stosować rozmarynu w ilościach większych, niż do celów kulinarnych.

    RÓŻA



    Róża (Rosa sp.) ma takie gatunki, z których można przyrządzać wyborne konfitury, desery, a także dodawać je do sałatek. Z niektórych jej gatunków wytwarza się olejek różany, który z kolei ma swoje zastosowanie w przemyśle perfumeryjnym. Owoce i płatki róż wykorzystywane są do produkcji wielu kosmetyków.
    W medycynie wykorzystywane są owoce róży. Są one bowiem bogate w witaminę C, dlatego zalecane są szczególnie zimą w postaci herbaty lub syropu. Zwalczają one przeziębienie i grypę. Ze względu na fakt, iż posiada ona działanie wysuszające, zalecana jest przy biegunce. Obecnie sproszkowane preparaty lecznicze z róży są na etapie badań w zakresie ich pożyteczności przy chorobach artretycznych. Niektóre badania wskazują na to, iż mogą one zmniejszać sztywność oraz łagodzić ból.
    Uzyskiwana z płatków róż woda różana działa ściągająco na skórę. Taki tonik zalecany jest na skórę spierzchniętą. Jest to również składnik preparatów leczących infekcje oczu, jak na przykład zapalenie spojówek, ponieważ działa kojąco. Olejek eteryczny z róży ma działanie opóźniające starzenie, stąd też często stanowi składnik kosmetyków do pielęgnacji skóry suchej i wrażliwej.
    Niektóre gatunki róż posiadają owoce i płatki jadalne. Płatki mogą być kandyzowane i używane do dekoracji, natomiast owoce można dodawać do sałatek. Można z nich robic również konfitury, galaretki, dżemy czy syropy. 
    Kobiety ciężarne oraz karmiące piersią nie powinny stosować róży w ilościach większych, niż kulinarne, a najlepiej według wskazań lekarza.

    RUKIEW



    Rukiew (Tropaeolum majus) może stanowić dekorację potraw lub też być doskonałym dodatkiem do pstrąga, zup bądź sosów pesto, sosów warzywnych, sałatek i kanapek. Zawiera ona dość duże dawki witaminy C, beta-karotenu, kwasu foliowego oraz wielu minerałów, w tym również potasu. Rukiew i nasturcja (Nasturtium officinale) przynależą do tej samej rodziny.
    W medycynie wykorzystuje się nadziemne części rośliny nasturcji.  Jest ona ostra w smaku za sprawą glikozydów oleju musztardowego, które z kolei dają większość leczniczych właściwości, jakie nasturcja posiada. Działają one silnie antybakteryjnie oraz antygrzybiczo. Najbardziej skuteczne są w przypadku infekcji układu moczowego oraz oddechowego. Wspomagaja również odporność organizmu przy grypie i przeziębieniu, a także infekcji płuc i zapalenia pęcherza moczowego. Przyjęto za pewnik, iż świeżo zerwana nasturcja posiada silniejsze właściwości antybiotyczne, niż ususzona. Jeśli przygotujemy z nich napar, a następnie kompres i zastosujemy go zewnętrznie, możemy mieć gwarancję, że będzie on działał antybakteryjnie na rany i skaleczenia. Świeży sok z nasturcji wcierany w skórę głowy może przyspieszyć porost włosów.
    Rukiew z kolei najczęściej używana jest w kuchni, gdzie docenia się jej ostry, pieprzny smak. Doskonale smakuje w mieszankach sałat, idealnie wręcz pasuje do cytrynowych dressingów. Można ją również dodawać do zup, kanapek, sosów, a jej kwiaty stosować jako dekorację potraw.
    Nasturcji nie powinny stosować kobiety będące w ciąży oraz karmiące piersią.

    RUMIANEK



    Rumianek (Chamaemelum nobile syn, Anthemis nobilis, Matricaria recutita Asteraceae) ma wiele odmian użytkowych, jak rumian szlachetny, rumianek rzymski, rumianek pospolity czy też rumian żółty. Najpowszechniej stosowane w medycynie są kwiaty rumianku rzymskiego oraz pospolitego. Z kwiatów rumianu żółtego natomiast wytwarza się złotobrązowy barwnik.
    Rumianek wykazuje działanie uspokajające, odprężające, doskonale łagodzi dolegliwości ze strony układu pokarmowego, szczególnie kolki, a także wpływa pozytywnie na kobiecy układ rozrodczy, dlatego zalecany jest szczególnie w przypadku bolesnych dolegliwości menstruacyjnych. Gorzkie związki zawarte w rumianku stymulują trawienie w organizmie oraz łagodzą mdłości. Trzeba jednak wiedzieć, iż to ziele ma działanie niezwykle łagodne, dzięki czemu z powodzeniem można je podawać małym dzieciom i mieć pewność, że im nie zaszkodzi.
    Rumianek także wykazuje właściwości kojące oraz przeciwzapalne podczas stosowania zewnętrznego, dlatego często zalecany jest do leczenia swędzenia skóry oraz jej stanów zapalnych, przy czym jednocześnie przyspiesza on gojenie się ran.
    Rumian szlachetny jest najczęściej stosowany jako olejek eteryczny. Jego suszone kwiaty naprawdę trudno jest zdobyć. Działa on relaksacyjnie na układ trawienny oraz na macicę, dlatego często zalecany jest kobietom na bóle menstruacyjne.
    Rumianek cechuje się także działaniem antygrzybicznym i bakteriobójczym, dlatego można go stosować w postaci olejków zapachowych do domu. Z naparu rumiankowego można także korzystać, jak z naturalnego środka bakteriobójczego czyszcząc nim zlew w kuchni, suszarkę do naczyń, a nawet przecierając nim półki na naczynia. W ten sposób można skutecznie pozbyć się przykrego zapachu stęchlizny. Wlewając napar do dyfuzora i spryskując nim rośliny w ogrodzie czy na parapecie okiennym pozbędziesz się chorób grzybowych, takich jak mączniak.
    Kobiety będące w ciąży oraz karmiące piersią nie powinny stosować żadnej odmiany rumianku w większych ilościach, jedynie odrobinę w celach kulinarnych.

    SELER


    Seler (Apium graveolens Apiaceae) już w czasach starożytnego Egiptu doceniany był jako przyprawa oraz warzywo bogate w cenne minerały oraz witaminy. Grecy natomiast wykonywali z liści selera girlandy dla zwycięzców igrzysk oraz wieńce żałobne.
    Obecnie w medycynie wykorzystuje się wysuszone, dojrzałe nasiona selerów. Seler posiada bardzo silne działanie moczopędne, dodatkowo wspomaga usuwanie z organizmu toksyn oraz kwasu moczowego. Zalecany jest szczególnie w przypadku bolesnych dolegliwości stawów, jak podagra czy też artretyzm, w których to nagromadzone toksyny w organizmie wywołują opuchliznę oraz silny ból. Seler równie skuteczny jest jako kuracja domowa, dzięki której możemy pozbyć się nagromadzonego w organizmie nadmiaru wody. Seler może również być skuteczny w przypadku infekcji układu moczowego, ponieważ posiada on właściwości antyseptyczne.
    Nasiona selera są jadalne, drobne, mają lekko gorzki smak. Zachowują one jednak na bardzo długo swój specyficzny aromat, dlatego często używane są w kuchni. Rozkruszone nasiona można dodawać do ryb, owoców morza, jajek, marynat, zup, potrawek, sosów, a także do wypieków. W sklepach dostępna jest gotowa mieszkanka soli, rozkruszonych nasion selera i innych przypraw pod nazwą „sól selerowa”.
    Jedną z odmian jest seler korzeniowy. Można go stosować na surowo do sałatek i innych dań, jak również w postaci gotowanej lub pieczonej. Najczęściej polskie gospodynie dodają go do zup.
    Kobiety ciężarne oraz karmiące piersią powinny spożywać seler jedynie w niewielkich ilościach kulinarnych.

    SKRZYP POLNY


    Skrzyp (Equisetum arvense) występował na ziemi już 350 milionów lat temu, kiedy to osiągał on ogromne rozmiary, a miedzy nim przechadzały się dinozaury. Po dziś dzień skrzyp jest najlepszym źródłem krzemionki, przez co był od zawsze stosowany do skrobania garnków.
    W medycynie wykorzystywane są łodygi skrzypów, które posiadają silne właściwości ściągające, a także przyspieszają gojenie się tkanek. Jego dobroczynne działanie również znane jest w przypadku męskiego układu rozrodczego oraz układu moczowego. Skrzyp wykazuje łagodne właściwości moczopędne, dlatego zaleca się jego stosowanie w przypadku infekcji i stanów zapalnych moczowodów, prostaty oraz pęcherza moczowego. Ciekawostką jest to, że skrzyp jest równie często stosowany w przypadku nietrzymania moczu oraz nocnego moczenia się dzieci.
    Od zawsze skrzyp był uważany za ziele oczyszczające organizm ze zbędnych substancji, dlatego też od lat stosuje się go z powodzeniem na artretyzm oraz takie choroby skórne, które zaostrza obecność toksyn w organizmie. Gorące okłady z dodatkiem skrzypu można stosować zewnętrznie w celu przyspieszenia gojenia się ran oraz zatamowania krwawienia.
    Kobiety ciężarne oraz karmiące piersią nie powinny stosować skrzypu w ogóle.

    SZAŁWIA



    Szałwia (Salvia sp.) ma ponad 700 różnych gatunków. Jej liście mogą pachnieć winogronem, mandarynką, ananasem, anyżkiem, melonem, grejpfrutem, a nawet sałatką owocową.
    W medycynie wykorzystuje się liście szałwii. Jest on bowiem doskonałym środkiem przeciwzapalnym i bakteriobójczym. Często stosuje się ją do płukania ust oraz gardła, na choroby dziąseł, zapalenia migdałków, a nawet na wrzody w jamie ustnej. Domniemywa się, iż szałwia ogranicza wytwarzanie potu, dlatego zaleca się ją na nocne pocenie się podczas menopauzy. Dobroczynnie wpływa na mózg, poprawia nastrój, pamięć oraz koncentrację. Badania wskazują na jej pozytywne oddziaływanie w chorobie Alzheimera.
    Szałwia czerwono korzeniowa dobroczynnie oddziałuje na serce i cały układ krążenia. Pomocna jest w leczeniu anginy oraz nadciśnienia tętniczego. Działa ona również osłonowo na wątrobę.
    W kuchni wykorzystuje się szałwię lekarską. Ma ona ostry smak i aromat, dlatego pasuje do potraw tłustych, mięs, kaczki, drobiu, wieprzowiny, fasoli, sosów pomidorowych oraz zapiekanek warzywnych. Liście szałwii smażone w głębokim oleju można wykorzystać do dekoracji.
    Kobiety w ciąży i karmiące piersią nie powinny w ogóle stosować szałwii.

    ŚLAZ



    Ślaz (Alcea) i prawoślaz (Althaea) przywędrowały do Europy z Chin wprost przez Ziemię Świętą. Prawoślaz lekarski ma działanie wykrztuśne, a ślaz piżmowy będący rośliną ozdobną od dwaien dawna stosowany był jako magiczna ochrona. Ze śluzów znajdujących się w korzeniach prawoślazu wyrabiano piankowe słodycze.
    Prawoślaz lekarski jest dość powszechnie stosowany w medycynie. Zarówno jego liście, jak i korzenie są bogate w śluzy o działaniu kojącym, dlatego też stosuje się je w przypadkach podrażnień oraz stanów zapalnych dróg oddechowych. Szczególnie skuteczne są one przy drażniącym kaszlu, bólu gardła, a nawet zapaleniu oskrzeli. Korzeń prawoślazu lekarskiego zawiera wyższe stężenie śluzów, dlatego powszechniej stosuje się go na stany zapalne przewodu pokarmowego, w tym wrzody żołądka, wrzody jelit oraz wrzodziejące zapalenie okrężnicy. Korzeń prawoślazu również może być stosowany zewnętrznie. Często spotykany jest jako składnik płynów do płukania ust, które skutecznie zapobiegają stanom zapalnym gardła oraz jamy ustnej. Jest on również składnikiem maści zalecanej na egzemowe zapalenia skóry.
    Nieco słabsze właściwości lecznicze wykazuje ślaz dziki. Mimo tego jest on stosowany w niezwykle podobny sposób. Zaleca się go szczególnie w przypadku wszelkich schorzeń układu oddechowego oraz pokarmowego. Najskuteczniejszy jest w przypadku podrażnień oraz zapaleń, na które działa kojąco.
    Prawoślazu oraz ślazu nie powinny stosować kobiety w ciąży oraz karmiące piersią.

    ŚWIETLIK



    Świetlik (Euphrasia officinalis) najczęściej spotykany jest w górach Europy, a najpowszechniej wykorzystywany jest w wleczeniu schorzeń oczu, jak na przykład jęczmienie, zapalenie spojówek, przekrwienie czy tez stany zapalne, które prawie zawsze powiązane są z przeziębieniem oraz katarem siennym.
    W medycynie wykorzystuje się kwiaty oraz liście świetlika. Jest on powszechnie stosowany w przypadkach podrażnień oczu. Charakteryzuje się on właściwościami ściągającymi oraz przeciwzapalnymi. Jest on również środkiem na infekcje kataralne górnych dróg oddechowych. Z powodzeniem może być stosowany na infekcje ucha środkowego, a nawet na katar. Dość skuteczny jest on także na katar sienny niwelując łzawienie oczu, swędzenie oraz ogranicza pojawiającą się przy alergiach wodnistą wydzielinę z nosa.
    Kwiaty świetlika również posiadają lecznicze właściwości kojące, ściągające i chłodzące. Powinny one być stosowane zewnętrznie jako kompresy o działaniu łagodzącymi na różne dolegliwości i infekcje.
    Kobiety ciężarne oraz karmiące piersią nie powinny w ogóle stosować świetlika.

    TRYBULA


    Trybula (Anthriscus cerefolium) to zioło znane już za czasów Rzymian, charakteryzujące się delikatnym smakiem po części przypominającym pietruszkę, a po części estragon. W kuchni francuskiej jest jedną z podstawowych przypraw. Zioło to znane jest również pod nazwą trzebula i kerbel.
    Trybula z jednej strony jest wysoce cenioną przyprawą w kuchni, a z drugiej może być tak zwaną rośliną pułapką w naszym ogródku. Może ona bowiem odciągać ślimaki od cennych warzyw, aby nie były przez nie niszczone.
    We Francji jest najpopularniejszym składnikiem mieszanki ziołowej „Fines Herbes”. Zalecana jest ona do przyprawiania gotowanych ryb, kurczaka oraz mięczaków, a także omletów oraz zielonych sałatek.
    Zarówno kwiaty, jak i korzenie trybuli są w pełni jadalne. Mimo tego, najczęściej wykorzystywane są liście, które posiadają smak lekko anyżkowy. Odmiany trybuli o karbowanych liściach najczęściej wykorzystywane są do dekoracji. Zaleca się stosowanie tego zioła na świeżo, gdyż po jego wysuszeniu lub poddaniu obróbce w wysokiej temperaturze utracimy jego smak i aromat. Najczęściej dodaje się trybulę do glazurowanej marchewki, sosów oraz zup, ale dopiero wtedy, kiedy potrawa jest już zdjęta z ognia. Jeśli zamrozimy trybulę w kostkach lodu, to możemy ją podawać do zimnych napojów orzeźwiających. Z kolei dodanie trybuli do masła sprawi, że świetnie będzie ono smakowało z grzankami czy też krakersami.

    WAWRZYN

    Wikipedia
    Wawrzyn (Laurus nobilis) jest długowiecznym, powoli rosnącym drzewem zimozielonym przybierającym stożkowaty kształt. Jak głoszą wierzenia ludowe, wawrzyn zasadzony w przydomowym ogrodzie lub też tuż przy drzwiach frontowych chroni przed piorunami oraz złem. Popularnie nazywany jest laurem lub też bobkowym drzewem.
    Wawrzyn był noszony w starożytnym Rzymie na głowach jako wieniec. Oznaczało to, że noszący je wódz jest zwycięski. Niektórzy cesarze wierzyli, że nosząc wieniec z liści laurowych na głowie chronili się podczas burzy przed uderzeniami piorunów.
    W kuchni wawrzyn jest powszechnie stosowany. Każda kucharka i pani domu kupuje bowiem liście laurowe, które najbardziej pasują do dań rybnych, mięsnych oraz drobiowych. Dodaje się je również do sosów, ale również do słodkich kremów, gdyż liście laurowe nadają potrawie korzenny smak.
    Aby pozbyć się z kuchni czy ze spiżarni wołków zbożowych, wystarczy włożyć liście laurowe do słoików zawierających mąkę oraz ryż.
    Liść laurowy to nieodłączna przyprawa powszechnie stosowana w kuchni śródziemnomorskiej oraz francuskiej. Można go dodawać do dań z soczewicy oraz fasoli. Ponadto, liście laurowe stanowią składnik wielu gotowych mieszanek przyprawowych stosowanych w kuchni. Wysuszone liście aromatyczne są mniej więcej przez rok. Nie powinno się jednak ich spożywać, dlatego przed podaniem potrawy, należy je usunąć.
    Od zawsze uważano wawrzyn za roślinę o magicznej mocy, która przyciąga bogactwo i szczęście, a jednocześnie odstrasza zło.
    Wykazano, iż liście wawrzynu zawierają nieznaczne ilości substancji, które mają działanie narkotyczne. Niegdyś żuto świeże liście, aby wprawić się w pewien rodzaj transu.

    WĄKOTA AZJATYCKA

    homeopathyandmore.com

    Wąkrota azjatycka (Hydrocotyle asiatica) nazywana jest zielem długowieczności za sprawą Li Chung Yuna, który podobno przeżył aż 256 lat regularnie spożywając napar z owej rośliny. Wąkrota jest również znana z medycyny ajurwedyjskiej.
    Wąkrota dodawana jest do wielu kosmetyków, ponieważ posiada ona takie właściwości, dzięki którym wspomaga produkcję naturalnego kolagenu, a za jego sprawą skóra staje się bardziej elastyczna.
    W medycynie wykorzystuje się całą roślinę. Od dawna również powszechnie stosuje się wąkrotę w ziołolecznictwie. Jest ona bowiem uważana za skuteczny środek o działaniu uspokajającym oraz wzmacniającym. Pozytywnie działa ona na komórki nerwowe, mózg, koncentrację i pamięć. Ponadto, wąkrota zmniejsza niepokój. Chińska medycyna tradycyjna utrzymuje, że wąkrota opóźnia starzenie się organizmu, przedłuża życie oraz leczy dolegliwości reumatyczne. Stosowanie jej zewnętrznie na skórę znacząco przyspiesza gojenie się ran oraz oparzeń. Działa ona również leczniczo na żylaki oraz wszelkiego rodzaju zaburzenia żylne.

    WERBENA 


    Werbena (Verbena officinalis) jest niepozornie wyglądającym i zwyczajnie pachnącym ziołem, jednakże niegdyś była ona uważana za jedno z najbardziej magicznych w Europie, w Chinach oraz na Bliskim Wschodzie. Powszechnie była ona używana do oczyszczania miejsc świętych, a także jako składnik napojów i zaklęć, które miały przynosić prorocze wizje, gwarantować urodzaj, dawać nieśmiertelność, miłość i pomyślność, a także ochronę przed piorunami oraz złymi mocami. Stąd też często werbena nazywana jest wikułką, ziołem miłości czy ziołem nadziei.
    Niegdyś również wierzono, iż napar z tego zioła chroni przed wampirami. Po dziś dzień wiadomo, że werbena miała powiązania religijne, wręcz magiczne, kulturowe. Wielu ludzi sądziło, że została ona użyta do tamowania krwawienia z ran Jezusa Chrystusa, że była stosowana przez kapłanów rzymskich oraz druidów w różnego rodzaju obrzędach religijnych, w tym ceremoniach ofiarnych oraz oczyszczających. Nawet Indianie wierzyli, że napój ze zgniecionych liści werbeny odpędzi natrętną osobę.
    W medycynie wykorzystuje się części nadziemne werbeny. Posiadają one bowiem właściwości kojące i wzmacniające układ nerwowy. Stosowane mogą być również na poprawę nastroju, przy nerwowym wyczerpaniu, depresji, jak również w czasie zwiększonego stresu i nerwowego napięcia. Zalecana jest w szczególności tym osobom, które czują się zmęczone i osłabione przebytą grypą lub też inną chorobą związaną z występowaniem wysokiej gorączki. Werbena działając rozkurczowo pomaga pozbyć się napięcia mięśniowego, skurczy, a także łagodzi bóle menstruacyjne. Powszechnie uważa się werbenę za doskonały środek na gorączkę oraz lekarstwo na dolegliwości wątrobowe.
    Kobiety będące w ciąży oraz karmiące piersią nie powinny stosować werbeny.

    WIĄZÓWKA

    Wikipedia

    Wiązówka (Filipendula ulmaria) charakteryzuje się pięknymi, niezwykle wonnymi kwiatami. Niegdyś była ona najświętszym i najważniejszym zielem używanym przez druidów. W średniowieczu zaś rozkładano ją na podłogach. Wiązówka to ulubiona roślina królowej Elżbiety I, którą ona zawsze miała w swojej sypialni.
    Już w 1827 roku z liści wiązówki wyizolowano salicynę, z której w 1899 roku zsyntetyzowano kwas acetylosalicylowy. Niedługo potem nazwano ów kwas aspiryną.
    Obecnie w medycynie używa się zarówno liści, jak i kwiatów wiązówki. Roślina ta uważana jest za jeden z najskuteczniejszych środków na trawienie, dlatego też zalecana jest przy bardzo wielu dolegliwościach dotyczących układu pokarmowego, szczególnie w przypadku stanów zapalnych oraz nadkwasoty. Wiązówka znana jest ze swoich właściwości regulujących wydzielanie kwasu żołądkowego, a także kojącego działania na górną część przewodu pokarmowego. Dlatego też zalecana jest przy niestrawności, wrzodach oraz nieżycie żołądka. Ponieważ zawiera ona związki podobne do aspiryny, posiada również właściwości przeciwzapalne, przeciwbólowe oraz przeciwgorączkowe. Można wiązówkę stosować podczas przeziębienia oraz grypy, a także w bólach stawów i mięśni.
    W kuchni również stosuje się wiązówkę. Jej kwiaty dodaje się do wina, duszonych owoców, dżemów, a także do miodów pitnych.
    Kobiety w ciąży oraz karmiące piersią nie powinny stosować wiązówki.

    WIESIOŁEK

    Wikipedia

    Wiesiołek (Oenothera) nazywany jest również nocnym kwiatem. Wiesiołki są bowiem zapylane przez ćmy, a ich kwiaty otwierają się w nocy, przy czym dają cudowny, słodki zapach. Olej pozyskiwany z nasion wiesiołka jest stosowany zarówno w przemyśle farmaceutycznym, jak i kosmetycznym.
    W medycynie powszechnie wykorzystuje się olej z nasion wiesiołka, który zawiera dość sporą ilość kwasów tłuszczowych omega-6. Dzięki temu wiesiołek posiada silne właściwości przeciwzapalne. Ponadto, przeprowadzono badania, które wskazują na jego działanie łagodzące objawy reumatycznego artretyzmu, zapalenia skóry, egzemy, a także neuropatii cukrzycowej. Olej z wiesiołka obniża także ciśnienie krwi. Jak wskazują najnowsze badania, należy kwasy tłuszczowe omega-6 przyjmować łącznie z kwasami omega-3, gdyż wówczas są one najbardziej skuteczne pod względem leczniczym.
    W przemyśle kosmetycznym również dość powszechnie stosuje się olej z wiesiołka, który dobroczynnie wpływa na nasz wygląd od strony zewnętrznej.
    Niegdyś wiesiołek był stosowany do poskramiania dzikich bestii.

    Kobiety w okresie ciąży oraz karmienia piersią nie powinny przyjmować oleju z wiesiołka.

    WROTYCZ POSPOLITY

    Wikipedia

    Wrotycz pospolity (Tanacetum vulgare) to niezwykle gorzkie w smaku zioło, które zwykło się dodawać do likierów. Był on znany już w średniowieczu, kiedy to stosowano go do przyprawiania potraw w okresie wielkiego postu. Jest to ziele kwitnące bardzo długo, a jego nazwa oznacza dosłownie „nieśmiertelność”. Z wrotyczu pospolitego wytwarza się żółty barwnik.
    W medycynie wykorzystuje się części nadziemne rośliny. Niegdyś stosowano go, jako bardzo szybko działający środek na wewnętrzne pasożyty. Obecnie w zielarstwie już raczej się go nie stosuje w ogóle. Badacze bowiem dowiedli, że zawarty w olejku eterycznym wrotyczu pospolitego tujon jest niestety bardzo silną trucizną dla organizmu człowieka. Tujon działa również stymulująco na macicę, co może przynieść nieodwracalne w skutkach niepożądanie działanie w przypadku kobiet ciężarnych, a nawet i tych, które dopiero próbują zajść w ciążę. Dlatego też kobiety ciężarne powinny unikać nie tylko olejku eterycznego z wrotyczu, ale również i samej rośliny.

    W domu wrotycz pospolity również bywa przydatny, ponieważ posiada on właściwości odstraszające owady. Skutecznie działa na muchy i komary, dlatego zasadzony w doniczkach powinien stać tuż przy wejściu do domu, a także na parapetach okiennych. Zasuszony wrotycz może również odstraszać mrówki, mole odzieżowe, a także pchły lęgnące się w posłaniach zwierząt trzymanych w domu.

    WROTYCZ MARUNA

    Wrotycz maruna (Tanacetum parthenium) znany był od dawien dawna w europejskim zielarstwie jako środek przeciwgorączkowy. Często również jest on stosowany do odstraszania owadów. Inne jego popularne nazwy to złocień maruna, babska chryzantema czy też fałszywy rumianek.
    Przeprowadzone badania nad wrotyczem maruną wykazały, że regularnie zażywany w odpowiednich, zalecanych dawkach staje się on doskonałym środkiem leczniczym zapobiegającym migrenom i zwalczającym je całkowicie.
    W medycynie powszechnie wykorzystuje się liście tej rośliny leczniczej. Nie tylko zalecany jest wrotycz maruna w leczeniu migreny, ale również w ramach profilaktyki tej dolegliwości. Osłabia on nudności i zaburzenia widzenia wywołane migrenowymi bólami głowy. Charakteryzuje się on również posiadaniem właściwości przeciwbólowych oraz przeciwzapalnych. Działa on również rozkurczowo na mięśnie. Niegdyś żuto świeże liście wrotyczu, jednakże obecnie nie zaleca się takiego ich stosowania. Bezpieczniej jest kupić wyciąg z rośliny i w takiej postaci go spożywać.
    Wrotycz maruna jest znany również ze swoich właściwości skutecznego odstraszania moli odzieżowych, dlatego można w tym celu go stosować w domu.
    W okresie ciąży i karmienia piersią nie należy stosować wrotyczu maruny pod żadną postacią.

    ŻEŃ-SZEŃ


    Żeń-szeń (Panax sp.) jest stosowany powszechnie w chińskiej medycynie od ponad 5000 lat. Całkiem niedawno został on doceniony przez medycynę zachodnią. Stosowany jest on jako środek zmniejszający stres.
    W medycynie wykorzystuje się korzenie żeń-szenia. Przeprowadzono bowiem badania i okazało się, że mają one właściwości zwiększające odporność organizmu na stres. Z tego też powodu są one powszechnie stosowanym lekiem poprawiającym sprawność mózgu oraz całego ciała, zwłaszcza podczas wysiłku fizycznego, w stanach wyczerpania lub też rekonwalescencji.
    Żeń-szeń pięciolistkowy jest skutecznym środkiem, który zmniejsza częstotliwość występowania infekcji górnych dróg oddechowych. Każda odmiana żeń-szenia jest znana z tego, że obniża poziom cukru we krwi, dlatego przydatny jest przy leczeniu cukrzycy.
    Zupełnie niespokrewniona z żeń-szeniem jest witania, która często mylnie jest nazywana jego nazwą. Posiada ona cenne właściwości lecznicze, jak dobroczynny wpływ na poprawę nastroju, pracę mózgu, powrót do sił w okresie rekonwalescencji, pozytywnie wpływa też na układ odpornościowy, posiada łagodne właściwości uspokajające przez co często przypisywana jest w przypadkach bezsenności. Dzięki temu, że zawiera ona sporo żelaza może być skuteczna w przypadku występowania anemii.
    Żeń- szenia nie powinny stosować kobiety w ciąży oraz karmiące piersią.

    ŻYWOKOST

    Wikipedia

    Żywokost (Symphytum officinale) od dawien dawna znany był jako ziele przyspieszające zrastanie się połamanych kości. Stąd też często nazywany jest kościozrostem czy też czarnym korzeniem. Żywokost również przyspiesza rozkład kompostu oraz stanowi surowiec barwierski.
    W medycynie wykorzystuje się liście i korzenie żywokostu. Początkowo stosowano żywokost zewnętrznie w miejscu powstawania siniaków, ran i wszelkiego rodzaju złamań. Od zawsze bowiem znano jego właściwości przyspieszania odnowy uszkodzonych tkanek. Przy tym również żywokost działa przeciwzapalnie. Badacze sądzą, że za takie działanie żywokostu odpowiada zawarta w nim alantoina, która z kolei znana jest z posiadania właściwości regenerujących tkankę łączną. W medycynie również stosowano żywokost wewnętrznie, jednakże obecnie nie zaleca się takiego stosowania, gdyż dowiedziono, że zawarte w żywokoście alkaloidy są bardzo toksyczne dla organizmu człowieka.
    Żywokost od setek lat był stosowany jako surowiec barwierski. Pozyskiwany z niego barwnik miał kolor złocisto-żółty. Obecnie naturalne barwniki zastępuje się syntetycznymi, które są znacznie trwalsze na działanie temperatury oraz odbarwianie.
    Kobiety ciężarne oraz karmiące piersią nie powinny stosować w ogóle żywokostu.

9 komentarze:

  1. Anonimowy pisze...

    Takiego zestawienia poszukiwałam - krótko i na temat. Od lat jestem zapaloną zielarką, choć kuracje stosuję jedynie na sobie i na moim mężu. Dobrze mieć pod ręką takie zestawienie, do którego można zawsze sięgnąć. Mam nadzieję, że systematycznie będziecie uzupełniać wpisy, bo z niecierpliwością na nie wyczekuję.

  2. Bloggerka pisze...

    Oczywiście, że tak! Serdecznie zapraszam do odwiedzania mojego bloga :)

  3. Wiedźma pisze...

    łaaaał pokaźny spis :D

  4. stach1948 pisze...

    ciekawe

  5. Anonimowy pisze...

    Super materiał-krótko i na temat

  6. Anonimowy pisze...

    Bardzo dobre i przydatne opracowanie, które warto kontynuować. Na pewno skorzystam z niego nie raz.

  7. Anonimowy pisze...

    Mam w ogródku roślinę po babci pachnie silnie mam nie pozorne kwiaty prawie nie widoczne,babcia mówiła że nazywa się listek Panny Maryji,co to może być?

  8. Trudno mi powiedzieć co to za roślina jak jej nie widziałam :)

  9. Anonimowy pisze...

    pokaźny wpis,- dzięki. jest jeszcze Polska roślina jak kurdybanek kiedyś przyprawa, zupy. jest jeszcze barszcz gotowali zupy/ łączeń ciekawa roślina.

Prześlij komentarz